Prawdziwym odkryciem zakończonego sezonu ligi francuskiej został grający w Lorient, Laurent Koscielny. Jego bardzo dobra postawa została zauważona przez kluby w kraju i za granicą. Jedyną, i do tej pory najciekawszą ofertę złożyli włodarze Arsenalu Londyn, jednak została ona odrzucona.
Latem 2009 roku Lorient kupiło Laurenta Koscielnego z drugoligowego Tours za kwotę 1,5 miliona euro. Po świetnym premierowym sezonie w barwach siódmego teamu ligi, defensor znalazł się na listach życzeń kilku francuskich i europejskich klubów. Z tych wszystkich najkonkretniejsi okazali się włodarze Arsenalu Londyn, którzy zaoferowali za 24-letniego piłkarza aż 10 milionów euro. Tak, to nie pomyłka.
Mimo tego, zespół prowadzony przez Christiana Gourcuffa nie zgodził się na proponowaną ofertę. W czwartkowym wydaniu „L’Equipe” została zamieszczona informacja, jakoby zawodnik otrzymał propozycję nowego kontraktu, który miałby dać mu zarobki o wiele wyższe niż te dotychczasowe. Od tamtej pory londyński klub nie zdecydował się jeszcze wysłać ponownej oferty kupna Koscielnego.










