W spotkaniu 30. kolejki ligi rosyjskiej Lokomotiw Moskwa podzielił się punktami z CSKA, remisując 1:1 (1:0). Bramki w tym emocjonującym meczu strzelili Władysław Ignatiew oraz Seydou Doumbia.
Mecz znakomicie rozpoczął się dla graczy gospodarzy. W 11. minucie Senijad Ibricić wpadł w pole karne CSKA, zwiódł kilku rywali, a Jewgienij Ałdonin tak nieudolnie próbował wybijać piłkę, że trafił nią Bośniaka. Ten zagrał do znajdującego się na szóstym metrze Władysława Ignatiewa, a były zawodnik Kryljów Sowietow Samara mocnym strzałem pod poprzeczkę otworzył wynik spotkania.
To trafienie zmotywowało „Parowozy” do dalszych ataków. Po szybkiej kontrze piłka trafiła do Maicona, a Brazylijczyk, mimo asysty Kiriłła Nababkina, uderzył na bramkę strzeżoną przez Władimira Gabułowa. Golkiper CSKA wybił futbolówkę na rzut rożny, natomiast napastnik Lokomotiwu tę szarżę przypłacił kontuzją i kilka minut później został zmieniony przez Dmitrija Torbinskiego.
Następnie swą okazję na zdobycie bramki miał Dmitrij Syczow. Kapitan gospodarzy strzelił zza pola karnego, a futbolówka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. Z kolei uderzenie Ignatiewa zdołał wybronić Gabułow.
Dopiero w okolicach 30. minuty podopieczni Leonida Słuckiego zbliżyli się pod bramkę strzeżoną przez Guilherme. Brazylijski golkiper dwukrotnie powstrzymał Aleksandrsa Caunę, natomiast jego koledzy z linii obrony skutecznie pilnowali Seydou Doumbię i najskuteczniejszy gracz ligi rosyjskiej w pierwszej połowie nie zdołał zagrozić bramce rywala.
Druga część meczu, podobnie jak pierwsza, mogła przynieść Lokomotiwowi bramkę. Strzał Romana Szyszkina trafił jednak w poprzeczkę. Po chwili Gabułow musiał sobie poradzić z mocnym uderzeniem Denisa Głuszakowa.
W 64. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Zza pola karnego strzelał Cauna, piłkę trącił jeszcze Manuel da Costa i ta trafiła do Doumbii, a napastnik rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej po ręce Guilherme umieścił ją w siatce. To już 23. bramka byłego gracza Young Boys Berno w bieżącym sezonie.
Od tego momentu inicjatywę na boisku przejęli „Wojskowi”. Bliski pokonania Guilherme był Ałan Dzagojew, jednak golkiper Lokomotiwu bardzo dobrze poradził sobie z uderzeniem reprezentanta Rosji. Także Doumbia nie zdołał po raz drugi w tym meczu wpisać się na listę strzelców, gdyż brazylijski bramkarz zdołał w porę wyjść w okolice linii pola karnego.
W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry piłkę meczową zmarnował Nababkin. Defensor gości fatalnie przestrzelił z dziesięciu metrów i mecz zakończył się remisem 1:1.
Tym samym gracze CSKA nie wykorzystali szansy na zrównanie się z liderem, Zenitem Sankt Petersburg, i nadal tracą dwa punkty do ekipy broniącej tytułu mistrzowskiego.










