Sezon we Włoszech dobiegł już końca. Miejsce tuż za podium dzięki bezbramkowemu remisowi z Milanem wywalczyli sobie piłkarze Udinese i to oni zagrają w eliminacjach do Ligi Mistrzów. W Lidze Europejskiej wystąpią natomiast zespoły ze stolicy, Lazio i Roma. O europejskich pucharach zapomnieć może natomiast turyński Juventus.
Udinese – Milan
W Udine doszło do spotkania na szczycie Serie A. Miejscowe Udinese podejmowało świeżo upieczonego mistrza Włoch, AC Milan. Pierwsze minuty spotkania nie rozpieszczały jednak kibiców. Na dobrą sytuację trzeba było czekać aż do 20. minuty, kiedy po uderzeniu Di Natale piłka trafiła w słupek. Kilka minut później groźnie uderzał Pato, ale futbolówka znów nie znalazła drogi do bramki. W 36. minucie drugą dobrą okazję dla gospodarzy zmarnował Alexis Sanchez. Do przerwy na tablicy wyników było więc 0:0, a kibice na stadionie w Udine mieli prawo być rozczarowani poziomem widowiska. Co więcej, nic nie wskazywało na to, żeby obraz gry po przerwie miał się zmienić.

Druga połowa przyniosła nieco więcej emocji niż pierwsza, ale bramek znów nie zobaczyliśmy, choć okazji ku temu było sporo. Najpierw przed szansą stanęli piłkarze gości, groźnie uderzał Pato, ale jego strzał został w ostatniej chwili zablokowany przez obrońcę Udinese. Po kwadransie gry w drugiej odsłonie do głosu ponownie doszli goście, którzy raz po raz zaczęli sobie stwarzać groźne sytuacje pod bramką Milanu. Przed największą szansą stanął w 73. minucie Antonio Di Natale, ale snajper Udinese nie wykorzystał rzutu karnego. Chwilę później fantastycznie uderzał jeszcze Gokhan Inler, ale piłka po jego strzale zatrzymała się na poprzeczce bramki strzeżonej przez Amelię. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i oba zespoły musiały się zadowolić bezbramkowym remisem. Udinese wystąpi dzięki niemu w eliminacjach do Ligi Mistrzów, Milan może natomiast oddać się zasłużonemu świętowaniu mistrzostwa kraju.
Roma – Sampdoria
Pierwszą dobrą okazję w tym spotkaniu stworzyli sobie zawodnicy Sampdorii. Sześć minut po pierwszym gwizdku sędziego szansę miał Fernando Tissone, ale nie trafił w światło bramki. Roma odpowiedziała strzałem Francesco Tottiego, ale kapitan zespołu ze stolicy także uderzył niecelnie. W 26. minucie spotkania niespodziewanie to goście wyszli na prowadzenie. Do siatki trafił Mannini. Na odpowiedź rzymskiej ekipy nie trzeba było długo czekać. Już cztery minuty później do wyrównania doprowadził Totti. Dziewięć minut przed końcem pierwszej połowy szansę miał jeszcze John Arne Riise, uderzył jednak niecelnie. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i Roma dość niespodziewanie jedynie remisowała do przerwy z Sampdorią 1:1.










