To, że Fernando Llorente nie zostanie w Hiszpanii, wydaje się przesądzone od dłuższego czasu. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że rosły snajper będzie grał w angielskiej Premiership.
Zapytany o zmianę klubu, napastnik bardzo długo milczał, czekając na ruch ze strony działaczy Athleticu Bilbao. Ci jednak zwlekali za długo i obecnie zawarcie porozumienia i przedłużenie kontraktu wydają się niemożliwe. Na takie wiadomości tylko czekały czołowe kluby Europy, gotowe kusić skutecznego Hiszpana ogromnymi pieniędzmi oferowanymi za grę właśnie u nich.

Wydawało się, że Llorente dojdzie do porozumienia z włoskim Juventusem, jednak z bliżej nieokreślonych powodów temat ucichł, a sam zainteresowany bardzo pozytywnie zapatruje się na perspektywę gry w Premier League. Tym razem to angielskie kluby zagięły parol na hiszpańskiego piłkarza, a on zdaje się otwarty na negocjacje.
Największe szanse na pozyskanie Llorente mają Manchester City, Arsenal i Tottenham. Każdej z tych drużyn przydałby się kolejny klasowy napastnik, ale konkurencja nie śpi. Zakończenie sagi transferowej z Fernando Llorente w roli głównej nastąpi już niedługo, ale kto ostatecznie zdobędzie podpis piłkarza na kontrakcie? Tylko czas pokaże.











