Lille wygrało z Marsylią w końcówce


8 maja 2010 Lille wygrało z Marsylią w końcówce

Lille zwiększyło dziś swoje szanse na wywalczenie wicemistrzostwa Francji. Podopieczni Rudiego Garcii pokonali Marsylię 3:2, a zwycięski gol padł w 5. minucie doliczonego czasu gry.


Udostępnij na Udostępnij na

Ludovic Obraniak zaliczył dziś asystę
Ludovic Obraniak zaliczył dziś asystę (fot. thestar.com.my)

Pierwsi na prowadzenie w tym meczu wyszli goście z Marsylii, którzy gola zdobyli już w 7. minucie. Podanie Benoita Cheyrou ze środka pola wykorzystał Mamadou Niang, dzięki czemu przybliżył się do zdobycia korony króla strzelców.  Trzy minuty później z dystansu próbował Taye Taiwo, jednak zdecydowanie niecelnie. Lille po raz pierwszy dało znać o sobie za sprawą Gervinho w 14. minucie, ale uderzenie napastnika przeleciało nad bramką Mandandy. Kolejna ciekawa sytuacja miała miejsce w 25. minucie, kiedy to Gervinho został powalony w polu karnym przez Steve’a Mandandę. Arbiter tego meczu, Fredy Fautrel, ukarał golkipera czerwoną kartką i podyktował rzut karny. Od razu po tym zdarzeniu na boisku za Ben Arfę zameldował się rezerwowy bramkarz OM, Elinton Andrade. Rzutu karnego jednak nie udało mu się wybronić, dzięki czemu po uderzeniu Yohana Cabaye Lille doprowadziło do wyrównania. W 31. minucie gospodarze ponownie zagrozili rywalom, lecz Frau nie zdołał pokonać w dogodnej sytuacji Andrade. Trzy minuty później dobrze rozprowadzona akcja Lille zakończyła się dzięki dobremu wyjściu Andrade, który uprzedził Frau. W 37. minucie, po dośrodkowaniu Edena Hazarda, uderzył na bramkę Mavuba, jednak wychowanek Bordeaux nie wcelował w światło bramki Marsylii. Kolejne siedem minut było swoistą dominacją gospodarzy. Grająca w dziesiątkę Marsylia broniła się bardzo mocno, nie wychodząc z własnej połowy. W doliczonym czasie gry niemożliwe stało się możliwe. Po rzucie rożnym gola dla gości strzelił Hillton i druga połowa zapowiadała się niezwykle emocjonująco.

Mamadou Niang zdobył gola, ale Marsylia zagrała słabo
Mamadou Niang zdobył gola, ale Marsylia zagrała słabo (fot. skysports.com)

Od początku drugiej części spotkanie przypominało mecz rewanżowy półfinału Ligi Mistrzów pomiędzy FC Barceloną a Interem Mediolan. W rolę Hiszpanów wcieliło się Lille, natomiast Włochów, Marsylia. Podopieczni Rudiego Garcii nie potrafili znaleźć sposobu na rozmontowanie cofniętej obrony Marsylii. Udało się dopiero w 65. minucie, jednak fantastycznej okazji sam na sam nie wykorzystał Gervinho, którego strzał wybronił Andrade. Siedem minut później wprowadzony w drugiej połowie Ludovic Obraniak świetnie wycofał piłkę przed pole karne, a tam na bramkę mocno uderzył Florent Balmont, jednak nadal w bramce dobrze zachował się golkiper Marsylii. W 80. minucie Lille wreszcie wyrównało. Po rzucie rożnym piłka wróciła do Ludovika Obraniaka, który bardzo dobrym podaniem uruchomił Tulio De Melo, a ten będąc oko w oko z Andrade nie pomylił się. Na 10 minut przed końcem emocje rosły. W 85. minucie przy wybiciu piłki kontuzji doznał, wprowadzony w pierwszej połowie, Andrade, jednak wykorzystany wcześniej limit zmian przez Didiera Deschampsa nie pozwolił mu na zejście z boiska. Wielka przewaga Lille została udokumentowana zasłużonym zwycięstwem. W 95. minucie ostatni rzut rożny został dobrze rozegrany, a gola strzelił Matthieu Debuchy. Ta bramka bez dwóch zdań należała się Lille. Byli zdecydowanie lepsi niż rywale i to oni zasłużyli na wygraną.

Pozostałe najciekawsze wydarzenia:

Auxerre – Lens 0:0

Montpellier – Lorient 2:1

Bordeaux – Sochaux 2:0

Valenciennes – Lyon 2:2

Najnowsze