Ruch Chorzów w spotkaniu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy pokonał na wyjeździe Piast Gliwice 3:1. Po meczu w rozmowie z iGol.pl Igor Lewczuk przyznał, że jego drużyna w pierwszej połowie była znacznie słabsza od gliwiczan. Ponadto zawodnik 14-krotnych mistrzów Polski pozwolił sobie na pochwałę w kierunku bohatera spotkania – Grzegorza Kuświka.
Drugie spotkanie derbowe z rzędu, ale dziś było chyba więcej gry piłką.
Zgadza się. Może nie przez pierwsze fragmenty, bo graliśmy naprawdę słabo, ale potem, gdy mieliśmy przewagę jednego zawodnika, to wyglądało już lepiej. Na szczęście zwyciężyliśmy. Chociaż trzeba powiedzieć, że znowu przespaliśmy ten pierwszy fragment gry.
Za to w drugiej połowie szybko zdobyliście gola wyrównującego i później wyszliście na prowadzenie.
W szatni powiedzieliśmy sobie, że na pewno to nie może tak wyglądać. Była zdecydowana reakcja trenera. My chyba również się ogarnęliśmy i wyciągnęliśmy wynik na 3:1.
Można powiedzieć, że ta pierwsza połowa w Waszym wykonaniu to takie złe miłego początki, bo dwie kontuzje w Waszym zespole na pewno wlały w Was dużo niepokoju.

W szczególności ta stracona bramka wlała ten niepokój. Trzeba przyznać, że Piast w tym fragmencie gry grał dużo lepiej od nas. My byliśmy na początku zagubieni. Na szczęście pomogła nam chyba ta czerwona kartka, bo później grało nam się łatwiej.
Co Wam powiedział trener w szatni, że wyszliście tak zdeterminowani na drugą połowę?
Nie chciałbym mówić o tym, bo to jest tajemnica szatni, ale na pewno nie był zadowolony z naszej gry.
A czy to były jakieś konkretne uwagi do Grzegorza Kuświka? Bo w drugiej połowie zdobył dwa gole i dołożył jeszcze asystę.
Grzegorz Kuświk to bardzo dobry zawodnik. Że nie dostaje teraz szansy – widocznie musiał poczekać na kontuzję Arka Piecha czy Andrzeja Niedzielana. Myślę, że tym meczem udowodnił, iż jest napastnikiem gotowym do gry w pierwszym składzie.
Za tydzień gracie z Lechią Gdańsk. Jakie nastawienie do tego meczu?
Trudno powiedzieć. Na pewno jesteśmy zadowoleni po tym spotkaniu. Wygraliśmy pierwszy mecz od trzech spotkań i myślę, że będzie dobrze. Musi być dobrze.
Jaki dla Pana osobiście był powrót do Gliwic?
Było bardzo miło. Stadion to może nie jakaś wysoka klasa europejska, ale oby takich więcej w Polsce.
Z Gliwic – Łukasz Pawlik/











