Adam Nawałka jest w pełni świadomy błędów, jakie popełnił Górnik Zabrze w przegranym 0:4 meczu ze Śląskiem Wrocław. Prowadzący zwycięzców Orest Lenczyk przyznaje, że jego klub nie wykonał niczego nadzwyczajnego.

Opiekun Górnika Zabrze przyznał, że gospodarze wygrali w pełni zasłużenie, a zespół Adama Nawałki otrzymał srogą lekcję. – Zdecydowane zwycięstwo Śląska zostało poparte skuteczną grą defensywną i stałymi fragmentami. Poświęciliśmy dużo czasu, by przeciwstawić się przeciwnikowi, ale to się nie udało i musimy wyciągnąć wnioski i poprawić sytuację. Gospodarze od pierwszych minut kontrolowali grę, my przez chwilę przejęliśmy inicjatywę, ale zabrakło nam wykończenia przy strzale Tomka Zahorskiego. To zemściło się i przy stanie 3:0 nie mieliśmy wielu szans na korzystny wynik. Tak wysoka porażka bardziej boli, ale jest to nauczka na przyszłość, że sporo pracy przed nami. Nie jesteśmy zespołem, który walczyłby o najwyższe cele, dlatego musimy zejść na ziemię i wziąć się do ciężkiej pracy – zapowiedział opiekun zabrzańskiego klubu.
Orest Lenczyk okazał się na konferencji bardzo spokojny co do wyniku, tonując nastroje przed meczem z Ruchem Chorzów. – W zasadzie nic się nie stało oprócz tego, że zagraliśmy dobry mecz. Zmusiliśmy przeciwnika do ataku pozycyjnego, co dawało szanse przy odbiorze piłki, a co za tym idzie szybkich kontrataków. Zawodnicy bardzo chcieli dzisiaj wygrać, nawet ci, którzy częściej bronią niż atakują. Moi piłkarze włożyli sporo sił w ten mecz i jeżeli momentami dawaliśmy Górnikowi grać, to dlatego, by za chwilę znów ruszyć do ataku. Mimo że mecz był jednostronny, zdaję sobie sprawę, że dziś graliśmy skutecznie, ale nie zawsze tak jest. Do spotkania z Ruchem podejdziemy nieosłabieni, zakończyliśmy bowiem rywalizację z Górnikiem bez kontuzji – zapewnił trener Śląska.











