W pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski Legia Warszawa pewnie pokonała w Wejherowie tamtejszego Gryfa 3:0. Bohaterem spotkania był Michał Żyro, który jeszcze przed przerwą dwukrotnie dziurawił siatkę rywali.
Gryf Wejherowo w bieżącym sezonie przeżywa wspaniałą przygodę w Pucharze Polski. Po wyeliminowaniu Sandecji Nowy Sącz, Korony Kielce i Górnika Zabrze przyszedł czas na lidera T-Mobile Ekstraklasy, Legię Warszawa. Podopieczni Macieja Skorży długo nie potrafili sforsować szczelnej defensywy zespołu trenera Grzegorza Nicińskiego. Wynik bezbramkowy utrzymywał się do 38. minuty, a sposób na pokonanie Wiesława Ferry znalazł Michał Żyro. Młody napastnik warszawian wykończył efektowną akcję Radovicia z Kiełbowiczem i po dośrodkowaniu tego ostatniego lekkim uderzeniem posłał piłkę do siatki.

Ten gol podziałał na piłkarzy Gryfu jak wirus komputerowy na niezabezpieczony komputer. Zaledwie dwie minuty później po podobnie rozegranej akcji rezultat uległ zmianie. Jako inicjator bramkowej sytuacji wystąpił Nacho Novo, w rolę podającego wcielił się Jędrzejczyk, a egzekutorem został Ismael Blanco. Zaskoczeni i chyba zniechęceni zawodnicy z Wejherowa kilka chwil później łapali się za głowę, Żyro w pojedynkę rozmontował bowiem linię obronną Gryfu i zakończył efektowny rajd celnym strzałem. Legii wystarczyło pięć minut na ostateczne znokautowanie rywala.
W drugiej połowie mecz toczył się w atmosferze pikniku. Legia nie potrzebowała już kolejnych bramek, ponieważ zwycięstwo na wyjeździe 3:0 rozwiewa wszelkie wątpliwości dotyczące awansu do kolejnej rundy. Z kolei ekipa trenera Nicińskiego skupiła się na tym, by nie stracić kolejnych bramek i skutecznie wybijała warszawian z rytmu.











