W Wielką Sobotę na Pepsi Arenie zostanie rozegrany hit 25. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, który może zadecydować o losach tegorocznego tytułu mistrzowskiego. Pierwsza w tabeli Legia Warszawa podejmie drugi Ruch Chorzów. Początek emocji o godzinie 13:30.
Mecz na szczycie
Stawką ligowego klasyku w Warszawie jest na pewno fotel lidera T-Mobile Ekstraklasy. Wybiegając mocno w przyszłość, można zaryzykować stwierdzenie, że zadecyduje on o losach tytułu mistrzowskiego. Zupełnie inne zdanie na temat tego meczu ma Waldemar Fornalik.

– Drużyna, która wygra w sobotę, nie może czuć się mistrzem Polski. Pamiętajmy, że konkurencja nie śpi. Na nasze potknięcia czekają Polonia Warszawa, Korona Kielce, za wcześnie skreślono Śląsk Wrocław. Losy tytułu mistrzowskiego rozstrzygną się w sześciu ostatnich kolejkach – stwierdził dyplomatycznie trener Ruchu.
W każdym razie dla obu zespołów będzie to arcyważne spotkanie. Faworytem wydaje się Ruch. Podopieczni Waldemara Fornalika idą ostatnio w lidze i Pucharze Polski jak burza. Na korzyść „Niebieskich” przemawia obecna dyspozycja i duże problemy Legii, która nie dość, że formą nie grzeszy, to jeszcze ma liczne luki w składzie, o których poniżej. Starcie na Pepsi Arenie zapowiada się więc emocjonująco. Byle tylko główni bohaterowie tego widowiska nie zawiedli. Chcemy hitu, a nie kolejnego kitu.
Sytuacja kadrowa
Legia Warszawa
Sytuacja w Legii wygląda dramatycznie. Za nadmiar żółtych kartek pauzują Janusz Gol, Jakub Rzeźniczak i Artur Jędrzejczyk. Z powodu kontuzji nie zagra także Michal Hubnik. Pod znakiem zapytania stoją natomiast występy Ivicy Vrdoljaka, Michała Kucharczyka i Inakiego Astiza. Jakby tego było mało, na ławce trenerskiej zabraknie Macieja Skorży, który wyleciał na trybuny w Krakowie. Zespołem dyrygować będą jego dwaj asystenci, Rafał Janas i Jacek Magiera.
– Tajna łączność z trenerem odesłanym na trybuny jest zabroniona, dlatego wszystkie rzeczy ustalimy sobie przed spotkaniem. W obecnej sytuacji szkoleniowiec nie może pojawić się nawet w przerwie w szatni, dlatego musimy poradzić sobie sami. Bierzemy pod uwagę grę jednym defensywnym pomocnikiem. Mówiąc o ofensywnej grze, mam na myśli grę dwoma napastnikami lub dwoma atakującymi piłkarzami w drugiej linii – powiedział przed meczem Janas.
Ruch Chorzów
Praktycznie żadnych problemów kadrowych nie ma za to Ruch. Waldemar Fornalik będzie musiał tylko znaleźć zastępstwo dla pauzującego za żółte kartki Żelijko Djokicia. Gotowy do gry powinien być Gabor Straka, który opuścił mecz pucharowy z Wisłą Kraków z powodu grypy żołądkowej. Reszta ekipy jest zdrowa i gotowa na regularną bitwę.










