Na zakończenie 8. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Pogoń Szczecin na własnym obiekcie podejmie Legię Warszawa. Jeżeli w meczu przyjaźni legioniści odniosą zwycięstwo, powrócą na pozycję lidera ekstraklasy. Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ od czterech spotkań „Portowcy” nie ponieśli porażki.
Legioniści podbudowani zwycięstwem 2:1 w klasyku ekstraklasy z Wisłą Kraków jadą do Szczecina pewni siebie. Mimo to opiekun Legii zdaje sobie sprawę z klasy przeciwnika. – Pogoń nie przegrała jeszcze na własnym boisku, a zdołała ograć m.in. Wisłę Kraków, Zagłębie Lubin i zremisowała z Jagiellonią Białystok. „Portowcy” jadą jeszcze na euforii, którą powoduje awans do ekstraklasy. Ta drużyna ma udany start w rozgrywkach. Pogoń nie ma nic do stracenia w meczu z nami.
Trener Urban wskazuje też pewne podobieństwa w grze obu drużyn. – Podobnie jak w Pogoni również u nas o sile ataku decydują doświadczeni zawodnicy, ale przecież każdy zespół składa się ze starszych oraz młodszych piłkarzy. U nas kluczowe role odgrywają Marek Saganowski i Danijel Ljuboja. W ekipie ze Szczecina zwraca uwagę Edi Andradina, który ma świetny przegląd sytuacji i w każdej chwili może zagrać dokładną piłkę. Wyróżnia się doskonałym jak na polskie warunki wyszkoleniem technicznym. Grę ofensywną kreuje również Akahoshi, a przy stałych fragmentach gry musimy zwrócić uwagę na Dąbrowskiego i Hernaniego.
W Legii na pewno nie zagra Marek Saganowski, u którego wykryto wadę serca. Ciężko kontuzjowany od początku rozgrywek jest też 20-letni Rafał Wolski, który w zeszłym sezonie był jednym z bardziej wyróżniających się piłkarzy w lidze. Nie zagra również Jędrzejczyk, który pauzuje za żółte kartki. – Poza Markiem Saganowskim, Michałem Efirem i Rafałem Wolskim nikt nie narzeka na problemy zdrowotne – potwierdza Urban.
Dla „Portowców” będzie to drugie z rzędu starcie z liderem. Dwa tygodnie temu szczecinianie pozbawili pierwszego miejsca Widzew Łódź, którego pokonali na wyjeździe 3:1. Podopieczni Artura Skowronka nie zaznali smaku porażki już od czterech meczów.
W zespole Artura Skowronka nie ma większych kontuzji ani zawodników pauzujących za kartki. Treningi wznowił Bartosz Ława, jednak musi upłynąć trochę czasu, nim powróci do formy. W zespole rezerw występował już Grzegorz Bonin, a dwutygodniowa przerwa pozwoliła dojść do zdrowia Mouhamadou Traore.
– Legia to kandydat do mistrzostwa, ale to jest polska liga i tu każdy może wygrać z każdym. My wierzymy w swoje umiejętności i powalczymy o trzy punkty – odważnie zapowiada bramkarz Pogoni Szczecin, Radosław Janukiewicz.
W dotychczasowych pojedynkach obu drużyn na poziome ekstraklasy lepszy bilans ma Legia, która wygrała 49 razy. 11 zwycięstw odniosła Pogoń, a 20 meczów kończyło się remisem. W ostatnim spotkaniu obu ekip rozegranym w Szczecinie w sezonie 2006/2007 po golu Szałachowskiego wygrała Legia.
Mecz rozpocznie się o godzinie 18.30, a sędziować go będzie arbiter z Bytomia, Sebastian Jarzębak.










