Remis Lechii Gdańsk z Bruk-Bet Termalicą, skromne zwycięstwo Cracovii oraz fantastyczny mecz w Warszawie – taki właśnie był ten wtorkowy, arktyczny wieczór na nadwiślańskich stadionach piłkarskich.
Siarczysty mróz? Porywisty wiatr? Nie. To nie bedzie opowieść z wyprawy na biegun północny. To tylko 25. kolejka ekstraklasy, która mimo mocno niesprzyjających warunków atmosferycznych rozpoczęła się dokładnie o godzinie 18.
Pod czujnym okiem garstek publiczności dość niemrawo rozpoczęły się spotkania w Gdańsku…
… i w Płocku.
Kostką brukową po głowie… czyli ciąg dalszy fatalnej passy Lechii
Niedługo nawet najstarsi górale zdołają zapomnieć datę ostatniej wygranej gdańszczan w lidze. Podopieczni trenera Owena nie zgarnęli kompletu punktów od pojedynku ze Śląskiem Wrocław, który rozgrywany był pierwszego grudnia 2017 roku. Dziś na przeszkodzie stanęli zawodnikom z Pomorza gracze Bruk-Betu Termaliki walczący o wywiezienie korzystnego rezultatu do końca meczu, a gdyby nie przytomna postawa Kuciaka, to goście mogliby cieszyć się z ostatecznego zwycięstwa. Dramatu gdańszczan dopełniło wyrzucenie na trybuny trenera Owena, który nie mógł pogodzić się z niekorzystną dla jego zespołu decyzją.











