Przed nami starcie na szczycie PKO Ekstraklasy. Legia Warszawa, czyli wicelider, podejmie u siebie zmierzający po pierwszy w historii tytuł mistrzowski Raków Częstochowa. Dla „Wojskowych” porażka może oznaczać stratę jakichkolwiek szans na dogonienie zespołu spod Jasnej Góry. Jakie są zatem największe atuty obu drużyn? Gdzie mogą szukać okazji, żeby zwyciężyć?
Raków i Legia to zdecydowanie najlepiej spisujące się ekipy w obecnym sezonie. Poza największą zdobyczą punktową mają na swoich kontach najwięcej bramek w lidze (Raków: 51, Legia: 39), ekipa Marka Papszuna dysponuje najszczelniejszą defensywą, a zespół Kosty Runjaicia jest w tej statystyce czwarty. Najlepiej spisują się również u siebie. W dodatku do spotkania przystąpią w świetnej formie. Legia nie przegrała ostatnich 12 ligowych spotkań, a Raków goryczy porażki w lidze ostatni raz zaznał 3 września, notując od tamtego czasu trzy remisy i 15 wygranych. Podsumowując, jest na co czekać.
Plusy Legii
Zaczynamy od mocnych aspektów gospodarza spotkania. Na korzyść „Wojskowych” wpływać może fakt, że wystąpią na własnym boisku. Raków przy Łazienkowskiej w PKO Ekstraklasie wygrał tylko raz. W dodatku Legia na własnym obiekcie w tym sezonie ligowym jeszcze nie przegrała. Gospodarze będą mogli liczyć również na doping tysięcy fanów z trybun. Zatem gra na swoim stadionie na pewno działa na korzyść Legii, chociaż zdecydowanie nie jest to jej najistotniejszy atut. Niemniej jednak w takich spotkaniach o wyniku decydują często detale, a gra u siebie się do nich zalicza.
– Największym plusem Legii Warszawa jest przede wszystkim kolektyw. Kosta Runjaić stworzył zespół, w którym każdy zawodnik ma swoje określone zadanie i wie, jak je wykonać. Oczywiście są wyróżniające się postacie, jak Josue, który jest reżyserem całej gry. Jednak patrząc całościowo, każdy zawodnik wie dokładnie, co ma robić, i stara się wywiązywać ze swoich obowiązków na boisku. Kosta Runjaić stara się udowodnić, że każdy w drużynie jest potrzebny. Chociażby patrząc na liczbę bramek czy asyst u zawodników Legii, te różnice oscylują w granicach dwóch, trzech bramek/asyst – mówi nam Krzysztof Dąbrowski, redaktor portalu Watch-esa.pl, który specjalizuje się w sprawach Legii.
Niewątpliwym atutem Legii jest również posiadanie w składzie Tomáša Pekharta, który po powrocie do stolicy Polski strzela bramki z równie dużą skutecznością jak za czasów swojego pierwszego pobytu nad Wisłą. Trafia do siatki w trudnych sytuacjach. Jest piłkarzem, jakiego Raków nie ma w swoim składzie, i niewykluczone, że jego umiejętność gry w polu karnym rywala okaże się dla Legii kluczowa.











