W stołecznym klubie nie ma czasu na odpoczynek, dlatego też Legia Warszawa porządnie się wzmacnia. Na Ł3 wraca były piłkarz obecnych wicemistrzów Polski – Igor Lewczuk – oraz przychodzi rewelacja rundy wiosennej – Valeriane Gvilia. Obaj piłkarze mają pomóc „Wojskowym” w walce o najwyższe cele, w tym także w boju o europejskie puchary.
Olbrzymi niedosyt i rozczarowanie – tak kibice klubu ze stolicy mogą opisać niedawno zakończony sezon Lotto Ekstraklasy. Legia miała nadzieję na kolejną obronę tytułu mistrzowskiego, ale plan ten pokrzyżował ówczesnym mistrzom Polski Piast Gliwice. Włodarze warszawskiego klubu z pewnością nie chcieliby w przyszłym sezonie dopuścić do takiej sytuacji, toteż postanowili wzmocnić ekipę o nowych, doświadczonych, sprawdzonych w boju graczy.
Były już piłkarz Girondins Bordeaux Igor Lewczuk ponownie związał się z Legią rocznym kontraktem, z możliwością przedłużenia o następne dwanaście miesięcy. Natomiast rewelacja rundy wiosennej z Górnika Zabrze – Valeriane Gvilia – podpisał z obecnymi wicemistrzami Polski dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia.
– Nie potrzebowałem wiele czasu, aby podjąć decyzję o przyjściu do Legii. Jestem bardzo szczęśliwy, że trafiłem do Warszawy. Nie mogę się doczekać, kiedy zagram na tym stadionie, jestem bardzo podekscytowany. Wiem, że Legia musi być zawsze mistrzem i cały zespół musi zrobić wszystko, aby tytuł i puchar do niej wróciły – powiedział dla oficjalnej strony klubu niedługo po podpisaniu kontraktu Valeriane Gvilia.
„Zna wyjątkową otoczkę wokół klubu”
Igor Lewczuk to weteran polskiej ligi. W ekstraklasie miał okazję występować w czterech klubach: Zawiszy Bydgoszcz, Ruchu Chorzów, Jagiellonii Białystok oraz tam, gdzie święcił największe triumfy – w Legii Warszawa. Łącznie rozegrał 179 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. To w barwach „Wojskowych” miał okazję dwukrotnie zdobywać mistrzostwo kraju i Puchar Polski.
Świetne występy z „eLką” na piersi zaowocowały transferem do Francji, a konkretnie do sześciokrotnego mistrza tamtejszej ligi – Girondins Bordeaux. 34-latek wystąpił tam łącznie w 38 spotkaniach, zdobywając po jednej bramce i asyście. Mimo że niedawno zakończone rozgrywki nie były dla niego udane, to sam zawodnik przekonuje, że dzięki grze w Ligue 1 stał się lepszym piłkarzem.
– W Bordeaux przy zawodnikach o wysokiej klasie nabyłem dużo obycia i mądrości boiskowej, jak się ustawiać i asekurować. – tłumaczył cytowany przez oficjalną stronę klubu niedługo po podpisaniu kontraktu Lewczuk.











