Wisła Kraków nie wykorzystała olbrzymiej szansy na pokonanie Legii Warszawa. Grający w dziewiątkę warszawianie zdołali dowieźć do końca bezbramkowy remis.
92. KONIEC MECZU Ostatni gwizdek sędziego zakończył męczarnie piłkarzy obu drużyn. Bardziej zadowoleni z wyniku mogą być legioniści, którzy kończyli mecz w dziewiątkę. Bezbramkowy remis daje im gwarancję utrzymania pierwszej pozycji w tabeli.
90. Trener Skorża udał się w końcu do szatni. Czyżby wiedział, że w tym meczu nic już się nie zmieni? Po chwili wrócił jednak z butelką wody.
88. Oblężenie bramki Legii trwa, jednak bez strzałów na bramkę. Dopiero Genkow sprawdził koncentrację Kuciaka, ten jednak udowodnił swoją wielką klasę.
84. Gol i Jędrzejczyk wrócili na ławkę rezerwowych, a Maciej Skorża podpowiada Rafałowi Janasowi, co robić. Sędziowie zupełnie nie panują nad tym, co się dzieje poza linią boczną!
Piłkarze Legii Warszawa (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)
80. LEGIA W DZIEWIĄTKĘ! Jędrzejczyk powala na ziemię Meliksona. Sędzia pokazuje mu drugą żółtą i następnie czerwoną kartkę. Żółtym kartonikiem upomina też rozwścieczonego Radovicia i wysyła na trybuny rozżalonego Macieja Skorżę. Powtórki nie rozwiały wątpliwości, czy była to słuszna decyzja.
77. Radović nie potrafi dobrze przyjąć piłki w wyśmienitej sytuacji. Serb jeszcze próbował uratować sytuację, pomagając sobie ręką, ale sędzia pozostał czujny.
73. Zakotłowało się pod bramką Legii. Dośrodkowanie z prawego skrzydła padło łupem obrońców, lecz piłka spadła wprost pod nogi Małeckiego. Naciskany przez defensorów Legii, zawodnik nie potrafił oddać celnego strzału.
71. Choto próbuje uderzenia z dystansu po nieudanym rzucie rożnym. Piłka trafia wprost w ręki Pareiki.
70. Garguła miał szansę na dośrodkowanie z rzutu wolnego. W murze stanął tylko jeden zawodnik i właśnie w niego trafił pomocnik Wisły…
66. Po starciu z Kuciakiem z boiska zniesiony został Jovanović. Wyglądało to groźnie, lecz obrońca Wisły po chwili powrócił na boisko.
64. Ljuboja przetestował Pareikę. Estończyk na raty obronił mocny strzał napastnika Legii.
60. Obaj trenerzy starają się reagować na przebieg spotkania. Maciej Skorża postawił na defensywę, wprowadzając Rzeźniczaka za Novo. Z kolei Michał Probierz dał sygnał do ataku, desygnując do gry Iliewa w miejsce Bruda.
58. Błysk Legii. Efektowna akcja kończy się strzałem zza pola karnego Wolskiego. Pomocnik Legii pomylił się o jakieś pół metra.
51. CZERWONA KARTKA! Janusz Gol zobaczył drugą żółtą kartkę za brzydki faul. Wisła marnuje rzut wolny z 23 metrów, ale przed nią ponad pół godziny gry w przewadze.
48. W ofensywie Legia. Przewaga liczebna na niewiele jednak się zdała. Akcję zepsuł Novo, który w najważniejszym momencie posłał piłkę wprost pod nogi rywali.
46. Wracamy na boisko. Drugą połowę rozpoczęli legioniści.
PRZERWA: Zero z tyłu – to hasło, którym musieli się sugerować piłkarze obu drużyn. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że po 45 minutach obie ekipy stworzyły sobie tylko po jednej sytuacji bramkowej? Może w drugiej połowie piłkarskie szachy przerodzą się w prawdziwy futbol.
45. Błąd defensywy Legii sprokurował niebezpieczną sytuację. Melikson uderzył bez zastanowienia, lecz Kuciak był na posterunku.
40. Senna końcówka pierwszej połowy meczu. Nie tego spodziewaliśmy się po hicie kolejki.
37. Przytomność Wolskiego, który przepuścił piłkę, pozwoliła Legii stworzyć groźną sytuację. Radović stanął oko w oko z Pareiką. Siatka się zatrzęsła, ale piłka wylądowała po jej zewnętrznej stronie.
35. Jak do tej pory nie oglądaliśmy żadnego celnego strzału na bramkę.
33. Próbka umiejętności Nacho Novo. Hiszpan strzela efektownymi nożycami po dośrodkowaniu Ljuboi. Piłka wędruje nad poprzeczką.
27. Legia przeprowadziła ciekawą akcję, lecz przy podaniu do wychodzącego na pozycję Radovicia sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Mogło być gorąco.
23. Małecki idealnie dograł piłkę do Chaveza. Honduranin z pięciu metrów nie trafił jednak na pustą bramkę. Takie sytuacje powinno się wykorzystywać z zamkniętymi oczami i związanymi nogami.
19. Indywidualną akcją chciał popisać się Melikson, lecz jego strzał zablokował Dickson Choto.
13. Pierwszy rzut rożny w tym spotkaniu wywalczony przez Legię. Dośrodkowanie padło łupem wiślaków.
11. Arbiter pokazał, że nie będzie tolerował żadnych dyskusji. Janusz Gol za próbę wpłynięcia na decyzję sędziego został ukarany żółtą kartką. To oznacza, że pomocnika Legii nie zobaczymy w meczu z Ruchem Chorzów.
8. Ładnie zapowiadająca się akcja Legii kończy się zbyt mocnym podaniem do Novo. Wisła groźnie kontruje, ale podanie do Genkowa za mocne. Może gdyby Bułgar był lepszym sprinterem, efekt byłby zupełnie inny.
5. I pierwsza kontrowersja. Wolski pada w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Zanim upadł, zdołał musnąć futbolówkę, lecz ta minęła światło bramki. Czy w tej sytuacji pomocnik Legii był faulowany?
3. Po trzech minutach zrobiło się szaro. Odpalone race mocno ograniczyły widoczność. Piłkarze mieli problem z odnalezieniem partnerów w kłębach dymu.
1. Pierwszy gwizdek sędziego rozpoczął spotkanie. Zaczęli wiślacy.
20:30 Kapitanowie obu drużyn już wyprowadzili piłkarzy na boisko. Za chwilę sędzia Daniel Stefański rozpocznie pojedynek gigantów.
20:25 @Amorebieta
Panie redaktorze, jak tam forma Nacho Novo? Ta wyjściowa jedenastka do dobry pomysł?
Forma Nacho Novo jest wielką niewiadomą, ponieważ trener Skorża nie daje mu szans na pokazanie jej w meczach o stawkę. Jednak zawodnik tej klasy i z takim doświadczeniem powinien wiedzieć, jak radzić sobie z presją tak ważnego spotkania. Jeśli chodzi o wyjściową jedenastkę Legii, to nie widzę tu żadnej niespodzianki. Legia gra tą samą strategią, zmieniają się jedynie wykonawcy, o ile zajdzie taka potrzeba. Jedyną wymuszoną zmianą jest obecność Dicksona Choto, który zastąpił kontuzjowanego Inakiego Astiza.
19:51 Zachęcamy do zapoznania się z zapowiedzią tego spotkania: Pojedynek gigantów w Krakowie.
19:49 Swoją opinią podzielił się także Cezary Wilk. Pomocnik Wisły życzy jak najlepiej dzisiejszemu rywalowi, jednak w tym starciu zrobi wszystko, żeby przeszkodzić legionistom.
− Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie. O prestiżu tego meczu nie trzeba nikomu nic mówić. Dla obydwu drużyn to gra o uznanie i prestiż w całym kraju. Piłkarze Wisły mobilizują się i podejrzewam, że w obozie Legii sytuacja wygląda podobnie. Spotkania takich drużyn jak Wisła i Legia gwarantują wysoki poziom. Myślę, że ten mecz to potwierdzi. Jako piłkarz bardzo życzyłbym sobie, żeby obydwie drużyny zaprezentowały formę podobną do tej z meczów Ligi Europy. Podobne zdanie wyrażają zapewne również kibice − tłumaczy Cezary Wilk.
19:42 Co o meczu sądzą sami piłkarze? O wypowiedź dla oficjalnej strony internetowej Legii Warszawa pokusił się Rafał Wolski, będący na ustach wszystkich kibiców w Polsce.
− Dzisiaj rozegramy bardzo ważny mecz, a jego ranga jest bardzo duża. Zmierzymy się na wyjeździe z obecnym mistrzem Polski, dlatego stawką spotkania są nie tylko punkty, ale również prestiż. Chcemy pokazać się z dobrej strony i zgarnąć komplet oczek. Liczę, że po tym starciu Legia zbliży się do mistrzostwa Polski. Cieszę się, że w ostatnich kolejkach strzeliłem kilka goli. Oczywiście, fajnie byłoby pokonać bramkarza Wisły w Krakowie, ale najważniejsza jest wygrana drużyny. Sprawą drugorzędną pozostaje kwestia, kto pokona Siergieja Pareikę. Mam nadzieję, że zdobędziemy dzisiaj przynajmniej jedną bramkę, która pozwoli nam odnieść bezcenne zwycięstwo − powiedział Rafał Wolski.
19:31 Wiemy też, kogo zobaczymy na murawie w zespole Wisły Kraków. Trener Probierz postawił dziś na pięciu Polaków. Znalazło się nawet miejsce dla młodych Daniela Bruda i Michała Czekaja. Skład: Pareiko – Jovanović, Chavez, Czekaj, Nunez – Wilk, Brud – Małecki, Garguła, Melikson – Genkow.
19:20 Znamy skład Legii. Trener Skorża nie zamierzał eksperymentować. Jego zespół wyjdzie na boisko w następującym zestawieniu: Kuciak – Jędrzejczyk, Choto, Żewłakow, Wawrzyniak – Novo, Gol, Vrdoljak, Wolski, Radović – Ljuboja.
19:00 Jak zwykle zachęcamy do zadawania pytań w komentarzach. Na najciekawsze postaramy się na bieżąco odpowiadać.
18:40 Michał Probierz zapowiedział spotkanie w taki sposób: – Chciałbym, aby Wisła i Legia stworzyły piękne widowisko i abyśmy wygrali. Czasem w piłce tak bywa, że z dużej chmury jest mały deszcz. Wierzę w to, że kibice wypełnią stadion i dużo osób zasiądzie przed telewizorem.
– Rzadko staram się pewne rzeczy podkreślać. Muszę jednak powiedzieć, że jeśli ktoś, grając w Wiśle Kraków, nie jest zmotywowany do gry w tym klubie, to nie powinien w nim występować. Zdarza się, że zespół przegrywa, bo piłka nożna jest takim sportem, że nie ma klubu, który nie ponosi porażki. Jest jednak jedna ważna rzecz. Ten, kto ubiera tę koszulkę, musi pokazać walkę na boisku, od pierwszej do ostatniej minuty. Jeśli kogoś na mecz z Legią trzeba motywować, to niech sobie da spokój z piłką – powiedział trener „Białej Gwiazdy”.
– Są elementy, które w wykonaniu Legii są bardzo groźne, ale są również takie, z którymi Legia miała problemy, i mam nadzieję, że uda nam się to wykorzystać. Musimy umieć sprzedać się na boisku i pokazać się z dobrej strony – oznajmił Michał Probierz.
18:20 Maciej Skorża przed meczem pozwolił sobie na chwilę wspomnień: – Wracają wspomnienia z Krakowa. To piękne miasto, szczególnie okolice Wawelu i zakole Wisły. Będziemy spali w tym samym hotelu, w którym zawsze się meldujemy. Nie myślę już o porażce 0:4, ponieważ w tamtym spotkaniu zagrały dwie zupełnie inne drużyny. Moim zdaniem to starcie może przypominać potyczkę z jesieni ubiegłego roku.
– W drużynach z Krakowa i Warszawy zawsze są indywidualności. Faktycznie w Wiśle, z której odchodziłem, nie było aż tyle młodzieży, ile mam jej w Legii. Pracując w klubach, na których ciąży ogromna presja, które mają zawodników o olbrzymich umiejętnościach, wymaga się od trenera rozsądnego podejścia trenera. Możliwość pracy w takich klubach jest wyróżnieniem dla każdego szkoleniowca – przyznał Maciej Skorża.
Szkoleniowiec lidera T-Mobile Ekstraklasy odniósł się także do statystyk: – Niekorzystne statystyki Legii przy Reymonta nie robią na mnie wrażenia, bo chyba nikt nie będzie o tym myślał w czasie meczu. Nie zaprzątamy sobie głowy takimi rzeczami.
18:05 Mecze Wisły Kraków i Legii Warszawa to zdecydowanie jedne z najciekawszych spotkań polskiej piłki nożnej. Nieraz drużyny te walczyły ze sobą o mistrzostwo kraju. Dziś to warszawiacy walczą o zbliżenie się do tytułu, a „Biała Gwiazda” próbuje ratować nieudany sezon. W rundzie jesiennej Legia pokonała Wisłę 2:0 na Pepsi Arenie. Gole dla „Wojskowych” strzelali Danijel Ljuboja i Janusz Gol. Zapowiedź dzisiejszego meczu można zobaczyć tutaj.
Zacznijmy jednak od początku, czyli od statystyk, a te przemawiają za „Białą Gwiazdą”. Wiślacy ze wszystkich spotkań wygrali aż 58. Legia pokonywała rywali nieco rzadziej, bo 51-krotnie. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko wyniki meczów ligowych, tutaj także górą jest obecny mistrz Polski, który pokonywał rywala 55 razy, przegrywając z nim 47-krotnie.
Panie redaktorze, jak tam forma Nacho Novo? Ta
wyjściowa jedenastka do dobry pomysł?
~W
~Babcia Władzia
Wyrównany mecz, ale szkoda, że do pierwszej połowy
bramek nie było.
~W
~Babcia Władzia
Legia gra w 9 zawodników, a ci gola trafić nie
potraią.
~T
~sru tu tu tu
Jeeejj i kolejny nudny hit Ekstraklasy :(
~
~Gajsmajster
Znając życie to Śląsk znów nie wykorzysta
potknięcia Legii …
~
~Noello
W tej chwili Wisła może nie gra zbyt dobrze ale w
następnym sezonie powalczy o mistrzostwo dlatego,że
gra z tymi słabymi zawodnikami sprzedadzą tych
niepotrzebnych zawodników kupią nowych i musi być
lepiej.
dziękuje dobranoc
~
~Szejk
Oby Slask nie zdobyl mistrza bo potem pod koniec
wakacji sie wstydu najemy. To nie ekipa na LE nawet.
Mimo ze nie jestem kibicem Legii to wierze w ten
klub. Mam tez nadzieje ze jakies pozadne ekipy wbija
na miejsca 2-3 a nie taki Slask, ruch czy korona a
potem baty od takiego Irtysza -,-
~
~yNterkielce.com
jak taka korona czy ruch pracuja na to przez cały
sezon to niech maja, mam nadzeiej , że korona bedzie
w pierwszej trocje