Już za kilka godzin odbędzie się starcie Legia – Pogoń, ale tylko w Szczecinie mogą podchodzić do niego z optymizmem. Legia Warszawa ma spore problemy, a największy to bramkarze. Już dawno w tym klubie nie było na tej pozycji tak słabo. Kibicom mogą wrócić wspomnienia z sezonu 2010/2011, gdy dostępu do bramki strzegli tacy goście, jak Antolović i Machnowskyj. Może Dominik Hładun poprawi opinię o bramkarzach Legii w tym sezonie.
W poniższym artykule umieściliśmy najsłabszych bramkarzy Legii w ostatnim czasie. Nie braliśmy pod uwagę epizodycznych bramkarzy, jak np. Wojciech Muzyk. Ta lista nie jest długa, ponieważ co jak co, ale Legia Warszawa i bramkarze to było przez lata najlepsze połączenie. W klubie zatrudniony jest specjalista od szkolenia golkiperów, jakim jest Krzysztof Dowhań. Spod jego ręki wyszli tacy fachowcy jak Łukasz Fabiański, Artur Boruc czy Radosław Majecki. Na ten moment jednak klub ma na tej pozycji spore problemy w przeciwieństwie do Pogoni, która znalazła znakomitego i pewnego bramkarza, jakim jest Valentin Cojocaru.
Legia bramkarze: Wojciech Skaba

Wojciech Skaba do warszawskiego klubu przeszedł z Odry Wodzisław Śląski. Zaznaczymy, że był on przymierzany jako naciskający na Jana Muchę. Nie był on nigdy docelową jedynką, lecz gdy zdarzyły mu się dwa sezony, w których występował częściej niż od święta, pokazywał wszystkim, że warszawski klub to była dla niego za wysoka półka.
Wyraźnie to było widać zwłaszcza w sezonie 2010/2011. Ten sezon był pod tym względem naprawdę wyjątkowy, o czym opowiemy za chwilę. Wojciech Skaba dostał w nim szansę jako trzeci i utrzymał pozycję bramkarza nr 1 aż do końca sezonu. Rozegrał w nim łącznie 21 występów, zanotował 10 czystych kont i stracił 18 goli.
Kuciak pogodził wszystkich
Był lepszy od swoich poprzedników, ale i tak nie zachwycił. Dlaczego tak sądzimy? Ponieważ gdy Legia zajęła na koniec 3. miejsce, uznała, że potrzebuje bramkarza z prawdziwego zdarzenia. To właśnie wtedy ściągnęła prawdziwego tytana, jakim na lata okazał się w polskiej lidze Dusan Kuciak.
To nie był jedyny sezon, w którym dostawał swoje szansę. Po raz drugi wskoczył na dłużej do klatki w sezonie 2013/2014, kiedy to zastępował kontuzjowanego Dusana Kuciaka. Cóż, nie zachwycił. Zagrał 16 razy, tylko 4 razy zachował czyste konto i puścił 19 bramek. Gdy tylko Słowak wrócił do składu, Skaba wypadł z obiegu na dobre. Potem skusił się na niego Ruch Chorzów, ale tam też tylko grzał ławę i zagrał 8 razy w dwóch sezonach.
Cezary Miszta

Nie wrzucamy tutaj Czarka, ponieważ jest tak słabym bramkarzem. Wymieniamy go raczej dlatego, bo miał zwykłego pecha. Sezon 2021/2022 był dla legionistów bardzo trudny. Zespół pod wodzą Czesława Michniewicza zawodził raz za razem, a w pewnym momencie był nawet w strefie spadkowej. Za ten stan odpowiadał także Cezary Miszta, który załapał się na koszmarną serię Legii Warszawa, gdy od końca września do końca listopada nie byli w stanie wygrać meczu w lidze.












