W 13. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Ruch Chorzów na własnym terenie zmierzy się z Wisłą Kraków. Będzie to ważne spotkanie dla obu drużyn, ponieważ zarówno gospodarze, jak i goście nie mogą zaliczyć rundy jesiennej do udanej. Na ten pojedynek wybiera się żywa legenda „Niebieskich”, Gerard Cieślik.
Największa ikona Ruchu Chorzów swoją obecnością postara się wesprzeć ukochany klub. 45-krotny reprezentant Polski wierzy w zwycięstwo drużyny prowadzonej przez Jacka Zielińskiego.
– Mam nadzieję, że zdrowie pozwoli mi na to, aby pojawić się na stadionie w najbliższą niedzielę. Czuję, że stadion przy Cichej przyniesie mojej drużynie szczęście i pozwoli jej się przełamać i odnieść zwycięstwo – powiedział Gerard Cieślik.

85-latek doskonale zdaje sobie sprawę, że w sporcie nie zawsze się wygrywa, a porażki należy przekuwać w zwycięstwa. Jako kibic, mimo słabszej postawy zawodników Ruchu, nadal jest z drużyną.
– Każda drużyna ma wzloty i upadki. To w sporcie normalne. Ale jak się jest kibicem, to się przychodzi na mecze także wtedy, kiedy zespołowi się nie wiedzie, żeby pomóc mu przełamać złą passę. Ja nie mogę być na wszystkich meczach z uwagi na wiek i kłopoty ze zdrowiem, ale młodzi ludzie nie mają żadnej wymówki. Muszą przyjść na mecz z Wisłą.
Ruch Chorzów to jedyny polski klub, w którym występował Gerard Cieślik. W niebieskich barwach zdobył 167 bramek. W reprezentacji Polski 27 razy pokonywał bramkarza przeciwników.
Początek starcia Ruchu Chorzów z Wisłą Kraków w niedzielę o godz. 17:00.











