Głos w sprawie sobotniego meczu z Ruchem Chorzów zabrali Mateusz Możdżeń i Łukasz Trałka. Drużyna, w której na co dzień występuje ta dwójka, rozbiła dziś podopiecznych Tomasza Fornalika 4:0.

Mateusz Możdżeń: – Mieliśmy świadomość, że ligę musimy zacząć dobrze, bo to są dla nas ostatnie rozgrywki, w których możemy w tym sezonie grać. To liga zadecyduje, czy w przyszłym roku wrócimy do europejskich pucharów. Zaczęliśmy bardzo dobrze. Wszystko nam w pierwszej połowie wychodziło i z tego trzeba się cieszyć. Kiedy do przerwy prowadzi się 3:0, trudno to zmarnować w drugiej części. Dlatego po przerwie grało nam się już zdecydowanie łatwiej.
Łukasz Trałka: – Atmosfera w zespole nie mogła być ostatnio dobra, bo odpadliśmy z Ligi Europy i Pucharu Polski. W tygodniu nie udzielaliśmy żadnych wywiadów, mieliśmy przemówić dopiero na boisku. I tak się dziś stało, wygraliśmy i zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Wynik 4:0 pokazuje, że nawet w tej trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, potrafiliśmy się podnieść. Trzeba się cieszyć, ale nie można jeszcze popaść w euforię. Teraz koncentrujemy się na Polonii.
Wypowiedzi zawodników poznańskiego Lecha dotyczą sobotniego starcia pomiędzy „Kolejorzem” a Ruchem Chorzów. Poznaniacy rozbili w nim wicemistrza Polski aż 4:0.
Więcej o T-Mobile Ekstraklasie znajdziecie tutaj











