Lech Poznań przegrał swoje czwarte spotkanie ligowe z rzędu. Marcin Kikut oraz Bartosz Bosacki starali się na gorąco znaleźć przyczynę złej passy.
Legia Warszawa, PGE GKS Bełchatów, Zagłębie Lubin oraz Górnik Zabrze – te drużyny były rywalami Lecha w ostatnich czterech kolejkach. Dyspozycja mistrza Polski jest jednak fatalna, lechici nie potrafili bowiem zdobyć ani jednego punktu w tych spotkaniach.

Kapitan „Kolejorza” trzeźwo ocenił aktualną sytuację swojej drużyny. Bosacki określił formę Lecha jako katastrofę. – Doprawdy ciężko powiedzieć, co się z nami dzieje. Nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego gramy tak, jak gramy i osiągamy tak słabe rezultaty. Cztery porażki z rzędu to jest katastrofa. Musimy wyciągnąć jak najszybciej wnioski, ale naprawdę trudno znaleźć przyczyny tego stanu rzeczy. W drugiej połowie nie istnieliśmy na boisku i przegraliśmy 2:0 – mówił 34-letni defensor.
W słowach nie przebierał także Marcin Kikut, który stwierdził, że… Lech Poznań będzie bronił się przed spadkiem. – Przyczyny porażki są takie jak zawsze. Gramy piłką, staramy się być lepsi piłkarsko. Niby nam to wychodzi, ale jesteśmy nieskuteczni, tracimy bramki i ostatecznie przegrywamy. Cały czas dzieje się to samo. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że obecnie bronimy się przed spadkiem. Poza boiskiem wszystko jest w porządku, ale w żaden sposób nie potrafimy przenieść tego na ligowe boiska – powiedział prawy obrońca „Kolejorza”.











