Lechia Gdańsk wygrała w 29. kolejce z Zagłębiem Lubin 2:1. Bohaterem meczu byli nie strzelcy bramek, a golkiper gospodarzy, Mateusz Bąk.
Strzelanie na PGE Arena rozpoczęło się już trzy minuty po rozpoczęciu spotkania. Dośrodkowanie w pole karne spadło na nogę Piotra Grzelczaka, który bardzo ładnym uderzeniem z woleja pokonał Rodicia. Osiem minut później okazję do podwyższenia zmarnował Wiśniewski, a chwilę potem Dawidowicz znalazł się w sytuacji sam na sam z Bąkiem i pewnym uderzeniem wyrównał stan meczu. Przez długi czas nie widzieliśmy żadnej bramki. Dopiero w 87. minucie zachwalany przez nowego szkoleniowca Lechii, Maciej Makuszewski, uderzył na dłuższy słupek i nie pozostawił bramkarzowi żadnych szans.
Bohaterem meczu został Mateusz Bąk. W doliczonym czasie gry Abwo wyszedł do sytuacji sam na sam z golkiperem. Polak wyczekał przeciwnika i w idealnym momencie obronił jego strzał. Była to trzecia tego typu zmarnowana sytuacja.










