Wicemistrz Polski, Lech Poznań, rozpocznie zmagania w T-Mobile Ekstraklasie w Chorzowie, gdzie podejmie miejscowy Ruch. Jeśli weźmiemy pod uwagę teraźniejszość, zdecydowanym faworytem jest Lech, natomiast gdyby spojrzeć na historię obu ekip w ekstraklasie, faworytem spotkania byłby Ruch.
Obydwa zespoły na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce rozegrały pomiędzy sobą 90 spotkań. 41 razy lepszy okazał się Ruch, 32 razy Lech, natomiast 17 meczów kończyło się podziałem punktów.
Ruch to zagadka. Nawet w klubie nie wiedzą, czego się spodziewać po inauguracji. W letnich grach kontrolnych dobrze wyglądała gra defensywna i to jest pocieszające dla chorzowskiego klubu, gdyż wiosną Ruch miał dziurawą obronę.

Lech rozpoczyna serię spotkań co trzy, cztery dni. Jeśli spojrzymy na problemy kadrowe, taka dawka meczów może stanowić kłopot. Aby dać piłkarzom jak najwięcej wypoczynku, planowano, że bezpośrednio z Helsinek polecą do Katowic, ale nie udało się tego zorganizować pod względem logistycznym.
Ostatni pojedynek Ruchu z Lechem odbył się w Chorzowie. Mecz ten wygrali piłkarze Mariusza Rumaka 4:0. Bramki dla „Kolejorza” strzelili Bartosz Ślusarski, Marcin Kamiński, Marcin Baszczyński (samobójcza) oraz Kasper Hamalainen.
W jutrzejszym spotkaniu trener gospodarzy, Jacek Zieliński, nie będzie mógł skorzystać z usług tylko Macieja Sadloka. Mariusz Rumak natomiast nie będzie miał do dyspozycji Rafała Murawskiego, Patryka Wolskiego, Luisa Henriqueza oraz Barry’ego Douglasa.
Sędzią spotkania będzie Szymon Marciniak z Płocka. Początek meczu o godzinie 20:30.











