Przy Bułgarskiej zapowiada się wieczorem świetne widowisko. Zarówno Lech, jak i Jagiellonia są w doskonałej formie. „Kolejorz” wygrał pięć z sześciu ostatnich spotkań, Jagiellonia jest niepokonana od 3 września. O wyniku zadecydować mogą detale, a jednym z takich może być to, jak zaprezentuje się bramkarz. Latem do Poznania z wypożyczenia wrócił Bartosz Mrozek, a kibice narzekający na wyczyny Filipa Bednarka liczyli na wielką zmianę. Tej jak na razie nie widać, Lech traci dużo bramek, ale czy to wina Mrozka? Z drugiej strony wystąpi Zlatan Alomerović, który nie opuścił żadnego ligowego meczu w tym sezonie i od dwóch lat jest ważnym punktem drużyny z Podlasia.
Mecz o pozycję lidera
Lecha i Jagiellonię dzielą w tej chwili dwa punkty w ligowej tabeli. Gospodarze tracą do Śląska Wrocław trzy punkty, goście – jeden. Niezależnie od rezultatu jedna z drużyn dogoni lub przegoni lidera. Przy równym bilansie punktowym decydują mecze bezpośrednie. Śląsk wygrał i z Lechem, i z Jagiellonią, więc w razie równej liczby punktów będzie na czele. Zaległy mecz 4. kolejki wskaże jednak aspiracje drużyn. Wygrana gospodarzy umocni tezę o wyjściu z kryzysu z początku sezonu, a poznańska „Lokomotywa” mocniej uwierzy w mistrzostwo Polski. Zwycięstwo drużyny Siemieńca nakaże sądzić, że rewelacja początku sezonu będzie realnie celować w miejsce dające europejskie puchary.
Bramkarz Lecha
Bartosz Mrozek w zeszłym sezonie był uwierającym kamieniem w bucie Tomasza Rząsy, który postanowił wypożyczyć go do Stali Mielec, ściągając w zamian Artura Rudkę. Podczas gdy Ukrainiec zawalał Lechowi kolejne rozgrywki, Mrozek imponował na wypożyczeniu. Zdaniem ekspertów powinien być nominowany do nagrody bramkarza sezonu.
Chwalebne momenty miał co prawda Filip Bednarek, ale do jego występów sporo zarzutów mieli fani Lecha skupiający się na kiepskiej grze na przedpolu. Powrót z wypożyczenia Mrozka miał otworzyć furtkę do wymiany na najgorzej obsadzonej pozycji w drużynie van den Broma. Na początku sezonu 2023/2024 więcej szans dostawał Bednarek i dopiero po odpadnięciu z europejskich pucharów 31-latek stracił, jak na razie na stałe, miejsce w składzie.
Wyczekiwana zmiana, nieoczekiwany efekt
W tym sezonie Lech ma generalnie problem z obroną. Tylko w dwóch meczach na 15 zachowywał czyste konto. Żaden z dwóch bramkarzy nie zawala goli w spektakularny sposób. Czyste konta to wypadkowa gry całej obrony, bo czasem bramkarz po prostu nic nie może zrobić. Z drugiej strony, Lech nadal traci gole. Bartosz Mrozek nie obronił nic spektakularnego, a biorąc pod uwagę strzały celne w ostatnich spotkaniach, wygląda to następująco:











