Odlot, remontada, szaleństwo. Mało który kibic, wchodząc na obiekt przy ulicy Bułgarskiej, spodziewał się takiego przebiegu spotkania. Puszcza postawiła przed tygodniem trudne warunki Pogoni Szczecin, a Lech zaledwie zremisował z Radomiakiem. „Kolejorz” przystępował do meczu jako faworyt, ale to, co działo się po pierwszym gwizdku sędziego, przebiło przewidywania i oczekiwania kibiców.
Czy statystyki zilustrują nam w pełni różnicę jakości między Lechem Poznań a Puszczą Niepołomice? Nie sądzę. „Kolejorz” zanotował zaledwie jeden strzał więcej od Żubrów – w tej statystyce było 15 do 14. Strzały celne? Osiem do dziewięciu dla gości. Kewin Komar z pewnością nie miał dziś dobrego dnia. Choćby taki Afonso Sousa, gdyby znalazł się z piłką w rogu trybuny Henryka Czapczyka, dziś strzeliłby gola numer dziewięć dla „Dumy Wielkopolski”. Niepołomicki golkiper był zupełnie bezradny.
Lech Poznań – Puszcza Niepołomice. Szlaki przetarł Ali Gholizadeh
Irańczyk, zwany pieszczotliwie przez kibiców Lecha „perskim księciem”, otwierał wynik spotkania. 4. minuta, Ali bez większego oporu ustawia sobie piłkę w narożniku pola karnego i posyła ją w róg bramki Kewina Komara. Tak, jakby robił to codziennie. „Kolejorz” wyłożył na niego niemałe pieniądze. Było mu to wypominane naprawdę długo. Dziś Ali pokazuje, ile jest wart. Zresztą, gdyby jakiś niedowiarek miał jeszcze wątpliwości po pierwszej bramce, to dziesięć minut później Ali Gholizadeh przedryblował obrońców Puszczy i strzelił gola z podobnej pozycji. Z niemal identycznym spokojem jak chwilę wcześniej. Wszystkie znaki na niebie wskazywały na to, że to on będzie bohaterem dzisiejszego spektaklu.
Mikael Ishak z bramkami w sześciu meczach z rzędu
Mikael Ishak w 15. minucie po fenomenalnym zagraniu Aliego strzelił na 3:0. Kolejny gol w drugiej połowie po świetnym zagraniu Antonio Milicia na wolne pole. Po raz kolejny duży spokój Szweda. 33-latek znowu zapisuje się w historii. Pierwszy raz strzela gola w sześciu meczach z rzędu. Zrównuje się bramkowo z Mirosławem Okońskim, legendą „Kolejorza”. W tym sezonie ma już 20 goli na koncie. Pierwsza kampania w PKO Ekstraklasie z dwójką z przodu. Coś niebywałego.











