Poznańscy piłkarze nie odnieśli żadnych kontuzji w ciężkim spotkaniu przeciwko trzeciemu w tabeli Ruchowi Chorzów. Trzy punkty zdobyte w tym spotkaniu, a także remis Wisły spowodowały, iż „Kolejorz” awansował na fotel lidera Ekstraklasy na kolejkę przed końcem rozgrywek.
Wtorkowy wieczór w Chorzowie był bardzo gorący, dzięki wynikom, jakie uświadczyli kibice na stadionie przy ul. Cichej. Przyjezdni z Poznania wyrwali remis chorzowianom w doliczonym czasie meczu, inkasując arcyważne trzy punkty. Remis w zakończonych w tym samym momencie derbach Krakowa pomiędzy Cracovią a Wisłą zepchnął „Białą Gwiazdę” na drugie miejsce, ustępując właśnie Lechowi.
Pomimo zaciętego spotkania, sztab medyczny poznańskiego klubu informuje, iż żaden z piłkarzy nie jest kontuzjowany, co na pewno cieszy kibiców. – Po meczu nie mamy na szczęście żadnych urazów. Poza drobnymi stłuczeniami, które zdarzają się w każdym spotkaniu, nie mamy w zespole problemów zdrowotnych – powiedział fizjoterapeuta Lecha, Marcin Lis.
Oznacza to, iż wszyscy zawodnicy, którzy byli w składzie wygranego meczu z Ruchem, będą mogli przystąpić do rywalizacji z Zagłębiem Lubin w Poznaniu. Lech przewodzi w tabeli, mając punkt przewagi nad Wisłą, a podopieczni Henryka Kasperczaka na zakończenie rozgrywek podejmą u siebie zamykającą tabelę Odrę Wodzisław.