Dzisiejszego wieczoru na Stadio Olimpico drużyna Vladimira Petkovicia podejmowała zespół z końca tabeli włoskiej Serie A. Gospodarze byli faworytami tego spotkania.
Pierwsza groźna sytuacja wydarzyła się dopiero w 6. minucie spotkania, kiedy to piłkę dośrodkowaną przez gospodarzy na raty wyłapał bramkarz Cagliari. Mecz toczył się w spokojnym tempie, a Lazio nieznacznie przeważało na boisku. Będąc szczerym, w pierwszym kwadransie spotkania nic ciekawego się nie działo. Gra zwykle toczyła się w środku boiska, rzadko przenosząc się pod jedną lub drugą bramkę. W 17. minucie pięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Hernanes. Jednak na nieszczęście jego i zespołu trafił w poprzeczkę. Chwilę później idealną okazję bramkową zmarnował Nainggolan. W tej sytuacji świetnie zachował się bramkarz Lazio, Marchetti.

Później znów mecz wrócił do spokojnego tempa i nie dało się ukryć, że piłkarze nie wykazywali pełnego zaangażowania. W 38. minucie Klose zaprzepaścił okazję na wyprowadzenie Lazio na prowadzenie, fatalnie uderzając piłkę, która minęła prawy słupek bramki. Takie okazje w tym meczu trzeba było wykorzystywać. W 43. minucie Andre Dias dostał za przytrzymywanie zawodnika wychodzącego na pozycję sam na sam z bramkarzem żółtą kartkę, która i tak była niewielką karą. Sędzia był nad wyraz łagodny i chyba nie chciał mącić spokoju, jaki dominował na boisku.
Drugą połowę Lazio zaczęło od dobrej okazji. Przy rzucie rożnym dla gospodarzy Stefan Radu strącił piłkę głową, jednak ta nieszczęśliwie uderzyła w słupek i żaden z piłkarzy rzymian nie był w stanie dobić bezpańskiej piłki. Znów los uśmiechnął się do Cagliari, dając mu szansę w tym dniu na dobry wynik. Stare piłkarskie powiedzenie, które mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, dało wyraz w 62. minucie, kiedy to opieszałość piłkarzy Lazio wykorzystał Sau, posyłając płaskie uderzenie obok prawego słupka bramki Marchettiego. Niestety, również nieudaną interwencję zaliczył sam Marchetti, który w ostatniej chwili cofnął rękawicę, myśląc, że piłka minie bramkę. Pomylił się bardzo, gdyż to Cagliari zaczęło dyktować warunki na Stadio Olimpico. Gospodarze od tej pory starali się jak najczęściej przenosić ciężar gry pod bramkę gości, ale ci bronili się znakomicie. W 79. minucie na uderzenie z okolic pola karnego zdecydował się Candreva i wywalczył rzut rożny. Dzięki temu po stałym fragmencie piłka uderzona głową w stronę bramki trafiła prosto pod nogi Konko, który pokonał bezradnego golkipera, dając wyrównanie. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry wynik znów był remisowy i wszystko było możliwe. Lazio przechyliło szalę zwycięstwa na swoją stronę. Miroslav Klose był faulowany w polu karnym przez Agazziego, który dostał czerwoną kartkę. Również Cossu zszedł z boiska za dyskusje z arbitrem. W kilka minut Cagliari straciło dwóch piłkarzy i kończyło w dziewiątkę. Do „jedenastki” podszedł Candreva, a naprzeciwko stanął Avramov, który nie obronił karnego, czego efektem była druga bramka dla Lazio i prowadzenie w spotkaniu. Goście wypuścili zwycięstwo z rąk i na pozytywny wynik absolutnie nie mieli już szans.











