W drugim sobotnim spotkaniu w ramach 19. kolejki Serie A drużyna Lazio na wyjeździe grała z Bologną. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który to nie cieszy żadnej ze stron.

Drużyna gospodarzy przygotowywała się do tego meczu pod wodzą nowego szkoleniowca, którym został Davide Ballardini. Przed nowym trenera Bologny stoi trudne zadanie – utrzymania ekipy z Bolonii w rozgrywkach Serie A. Pierwszym krokiem w drodze do utrzymania było zdobycie punktów w starciu z Lazio. Drużyna z Rzymu nowy rok zaczęła również z nowym szkoleniowcem, Edoardo Reją. Efekt nowej miotły przyniósł skutek w poprzedniej kolejce, kiedy to Lazio okazało się lepsze od Interu Mediolan. Do Bolonii piłkarze Lazio wybierali się po komplet punktów. Przed tą serią gier ekipa gospodarzy zajmowała 17. miejsce, mając piętnaście punktów na koncie. Drużyna ze stolicy Włoch po osiemnastu kolejkach plasowała się na dziesiątym miejscu, mając 23 oczka w dorobku. Za faworyta tej konfrontacji uchodzili goście z Rzymu.

Od początku spotkania to gospodarze przejęli inicjatywę i byli bliscy objęcia prowadzenia, ale uderzenie Alessandro Diamantiego wybronił golkiper gości. Z minuty na minutę przewaga Bologny powiększała się. Najlepszą okazję w pierwszej części gry zmarnował napastnik gospodarzy, Rolando Bianchi, który po wywalczeniu piłki w polu karnym oddał strzał na bramkę Lazio, ale znów lepszy okazał się bramkarz rzymian. Do przerwy bramki nie padły, a kibice mogli czuć się zawiedzeni.
W drugiej połowie kibice byli jeszcze bardziej znudzeni niż w pierwszej, gdyż obie drużyny grały tak, jakby interesował ich tylko bezbramkowy remis. Najlepszą okazje po stronie gości zmarnował w 71. minucie Miroslav Klose. Reprezentant Niemiec dostał dobre podanie od Antonio Candrevy i znajdując się na piątym metrze, przeniósł piłkę nad poprzeczką. W samej końcówce swoje okazje mieli jeszcze zawodnicy Bologny, Panagiotis Kone oraz Alessandro Diamanti, ale wynik nie uległ zmianie. Po nudnym meczu obie drużyny podzieliły się punktami.











