Przeżywająca ostatnimi czasy głęboki kryzys Fiorentina zremisowała 1:1 z Lazio, które znajduje się w słabej dyspozycji od początku sezonu.
Na spotkaniu Lazio – Fiorentina, rozgrywanym na Stadio Olimpico, pojawiło się zaledwie 10 000 kibiców. Najwierniejsi fani nawoływali przed meczem do bojkotu. Kibice Lazio stracili cierpliwość po tym, jak ich pupile przegrali przed tygodniem z Palermo 1:3. Porażka przyszła chwilę po tym, jak stołeczni odnieśli pierwsze zwycięstwo pod wodzą Edoardo Reji z Parmą. Piłkarze z Florencji również nie przystąpili do meczu z uśmiechami na twarzach. Fiorentina przegrywa konsekwentnie na wszystkich frontach – w Serie A, Coppa Italia i w Lidze Mistrzów. A walna w tym zasługa, tak przynajmniej twierdzą ludzie związani z zespołem, mylących się co chwilę arbitrów.
Dzisiaj sędzia Romero rażącego błędu nie popełnił, a końcowy wynik można uznać za sprawiedliwy. Gorzej, że nie satysfakcjonuje on żadnej z drużyn – Fiorentina nie przybliżyła się ani trochę do czołowych lokat, a Lazio zamiast uciekać, jest coraz bliżej strefy spadkowej.
Podopieczni Reji rozpoczęli spotkanie wybornie. Po siedmiu minutach prowadziło Lazio, a stało się to za sprawą defensora Sebastiano Siviglii. Później, z minuty na minutę, pole zdobywała Fiorentina, która mogła wyrównać za sprawą Marchionniego. Równie nieskuteczni okazali się Marco Donadel i Ricardo Montolivo. W drugiej połowie znów Fiorentina częściej atakowała, ale to Lazio mogło wyjść na prowadzenie, ale zimnej krwi zabrakło Cristianowi Ledesmie. Dość niespodziewanie, w ostatniej minucie meczu, nadzieję na cenne zwycięstwo graczy Lazio zniweczył wprowadzony na boisko w drugiej połowie Kerrison.
W rozgrywanym dziś o 18:00 spotkaniu, Catania okazała się zdecydowanie lepsza od Bari. W tej chwili oba, pod względem obecnej dyspozycji, znajdują się na zupełnie różnych biegunach – Bari nie przypomina bezkompromisowego i skutecznego beniaminka, który z powodzeniem pozbawiał punktów najlepszych i plasował się w czołówce tabeli. Z kolei Catania, która przez długi czas znajdowała się w strefie spadkowej, teraz stopniowo się od niej oddala. Duży krok ku wyższym miejscom w zestawieniu Seria A zrobiła właśnie dziś, pokonując ekipę Giampiero Ventury aż 4:0. Gole dla Sycylijczyków zdobywali Ricchiuti, Llama, Morimoto i Martinez.










