Inter Mediolan pokonał Lazio Rzym 2:1 w ramach 19. kolejki Serie A. Tym samym podopieczni Claudio Ranieriego wyprzedzili rzymian i zajmują 4. miejsce w ligowej tabeli. Jest to już siódme zwycięstwo z rzędu ekipy z San Siro.
Mecz na Stadio Giuseppe Meazza rozpoczęli gospodarze i to oni mieli dogodną sytuację już w 6. minucie meczu. Na czystą pozycję wyszedł Giampaolo Pazzini, ale Włoch został ubiegnięty przez Giuseppe Biavę. Kilka minut później Pazzini znów mógł znaleźć się w groźnej sytuacji, gdyby nie podniesiona chorągiewka sędziego, oznaczająca spalonego. W 13. minucie spotkania groźny strzał oddał Ricardo Alvarez, ale piłka poszybowała niewiele ponad poprzeczką. Mimo wielu ataków gospodarzy to rzymianie mieli najgroźniejszą okazję pierwszego kwadransa. Po fatalnym błędzie Lucio do piłki doszedł Tommaso Rocchi, a po jego strzale „Nerazzurich” uratował tylko słupek.

Drugi kwadrans przyniósł trochę spokojniejszą grę. Przeważała gra w środku pola i stałe fragmenty gry. Kilka razy w oczy rzucił się Pazzini, ale Włoch konsekwentnie powstrzymywany był przez defensorów Lazio lub sędziego bocznego. Mimo spokojniejszej gry doczekaliśmy się w końcu gola. W 30. minucie spotkania po pięknym podaniu Ledesmy do piłki doszedł Tommaso Rocchi. Włoch w starciu z golkiperem Interu nie dał mu szans i otworzył wynik meczu.
Kolejna ciekawa sytuacja miała miejsce w 35. minucie, kiedy to fatalny błąd popełnił jeden z obrońców Lazio. Do bezpańskiej piłki dobiegł jednak bramkarz rzymian, który wyprzedził Japończyka Nagatomo. Tuż przed końcem pierwszej części meczu udało się wyrównać Interowi. Po świetnej wymianie piłki w polu karnym między Zanettim i Milito ten drugi nie dał szans Marchettiemu, strzelając gola do szatni. Na San Siro piłkarze schodzili do szatni przy stanie 1:1.
Na drugą połowę obydwa składy wyszły nieco odmienione. W Interze pojawili się Sneijder i Obi, natomiast w Lazio świeżą krwią był Francelino Matuzalem. W pierwszym kwadransie oba zespoły starały się atakować, jednak atakom tym brakowało odwagi. Przeważały nieśmiałe dośrodkowania i faule. Pierwsza ciekawa sytuacja miała miejsce w 56. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Sneijdera piłka trafiła do Pazziniego. Mocny strzał Włocha wybroniony jednak został przez Marchettiego. W 60. minucie ciekawie uderzył jeszcze Lucic, ale piłka po jego strzale odbiła się od jednego z obrońców i opuściła plac gry.












