W meczu zamykającym ósmą kolejkę ligi włoskiej zespół Lazio po samobójczym trafieniu Roberto Aquafreski oraz golu Senada Lulicia wygrał 2:0 z Bolonią. Stołeczna drużyna po zdobyciu zasłużonych trzech punktów awansowała tym samym na pozycję wicelidera Serie A.
W ostatnim spotkaniu 8. kolejki Serie A opromienione zwycięstwem w derbach Rzymu Lazio podejmowało na Stadio Renato Dall’Ara miejscową Bolonię. Przed rozpoczęciem spotkania w roli faworyta stawiano gości, którzy na ostatnie 10 spotkań sześciokrotnie pokonywali zespół z regionu Emilia-Romania, trzy razy ponieśli porażkę i raz zremisowali. Jeden z bardziej emocjonujących meczów pomiędzy obiema drużynami miał miejsce 11 kwietnia ubiegłego roku, kiedy to Lazio pokonało 3:2 Bolonię. Mimo że stołeczny zespół przegrywał wtedy 2:0, to jednak przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Trzy punkty w tym spotkaniu zapewniły Lazio gole Mauriego, Andre Diasa oraz Rocchiego. W niedzielny wieczór podopieczni Stefano Piolego musieli z pewnością uważać na najskuteczniejszego obecnie snajpera w zespole ze stolicy Włoch – Miroslava Klose, który przed rozegraniem meczu miał na swoim koncie cztery zdobyte bramki.

Samo spotkanie zostało poprzedzone minutą ciszy ku pamięci tragicznie zmarłego Marco Simoncillego, który zginął w Grand Prix Malezji na torze w Sepang. 24-latek uczestniczył w wypadku w wyniku utraty kontroli nad swoim motocyklem. Mimo że służby medyczne szybko interweniowały, nie zdołały utrzymać zadeklarowanego kibica Milanu przy życiu.
Mecz od samego początku przebiegał pod wyraźne dyktando gości, którzy raz po raz stwarzali zagrożenie pod bramką Federico Agliardiego. Najbliższy pokonania bramkarzy swoich rywali był w 8. minucie meczu Abdulay Konko. Francuski obrońca oddał strzał, po którym futbolówka ostemplowała słupek bramki Bolonii. Dobić uderzenie Konko chciał jeszcze Cisse, lecz udaremnili mu to defensorzy gospodarzy i miejscowi kibice tym razem mogli odetchnąć z ulgą. Jednak chwilę potem ponownie było niebezpiecznie pod bramką „Rossoblu”. Brazylijczyk Hernanes próbował swoich sił uderzeniem głową. Piłka po strzale 26-latka jednak nieznacznie minęła światło bramki i wynik w dalszym ciągu brzmiał 0:0.
Znamienna w skutkach była jednak sytuacja z 24. minuty spotkania. Z rzutu wolnego dośrodkowywał wtedy Hernanes, a po zamieszaniu w polu karnym piłkę we własnej bramce umieścił Robert Acquafresca, który potwierdził tym samym tezę, że napastnik we własnym polu karnym może być największym niebezpieczeństwem dla drużyny broniącej się przed stratą gola. Zatem od tego momentu goście wyszli na jednobramkowe prowadzenie. Napastnik Bolonii mógł się zrehabilitować na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy za swój błąd, po którym jego drużyna straciła gola. Jednak strzał niedoszłego reprezentanta Polski został skutecznie zablokowany przez jednego z obrońców Lazio i cała akcja spaliła na panewce. Pierwsza połowa zakończyła się zatem zasłużonym prowadzeniem rzymian.












