W rozegranej dzisiaj drugiej kolejce włoskiej Serie A mieliśmy okazję oglądać przynajmniej trzy bardzo interesujące spotkania. Poza kolejnym zwycięstwem „Juve” swą klasę potwierdziły dziś zespoły Napoli oraz Lazio, które sięgnęły po kolejne trzy punkty w tym sezonie. Pierwszy raz zaś pełną pulę zgarnęła Parma, ogrywając Chievo.
Lazio – Parma 3:0
W spotkaniu pomiędzy Lazio a Palermo ani przez chwilę nie było wątpliwości, kto jest faworytem rywalizacji. Rzymianie, którzy rozgrywali to spotkanie przed własną publicznością, rozgrzewali się dość powoli, jednak gdy już złapali odpowiednie tempo, goście od razu się o tym przekonali. Gospodarze już w pierwszej połowie stworzyli sobie kilka okazji bramkowych, jednak tych klarownych za wiele nie było. Jednakże tak doświadczony napastnik jak Klose, którego w swych szeregach ma właśnie Lazio, wiele nie potrzebuje, by dać bramkę swej ekipie. I to właśnie Niemiec na sześć minut przed końcem pierwszej połowy, wykorzystując podanie Gonzaleza, dał rzymianom prowadzenie. Po przerwie nie trzeba było tak długo czekać na kolejne trafienie, bo już po dziesięciu minutach było 2:0. Tym razem to Candreva pogrążył gości. Nie wiemy, czy taki właśnie plan na to spotkanie miał Klose, ale napastnik gospodarzy po kolejnym lekkim zastoju na siedem minut przed końcem znów znakomicie się pokazał, zdobywając bramkę na 3:0. Tym razem reprezentanta Niemiec obsłużył Llulić.
Napoli – Fiorentina 2:1

Wyjątkową nieskuteczność pokazali dziś w meczu wyjazdowym dobrze radzący sobie w pierwszej kolejce zawodnicy Fiorentiny. Na obiekcie Napoli dość niespodziewanie goście nie pozwalali graczom „Azzurrich” praktycznie na nic. Tak właściwie wśród gospodarzy zamęt starał się siać tylko Cavani. Po stronie „Violi” zaś można by wymienić niemal całą formację ofensywną. Przynajmniej w pierwszej połowie, bo w drugiej losy spotkania całkowicie się odwróciły. Fiorentina nie potrafiła wykorzystać swej przewagi i stwarzanych sytuacji, co całkowicie odróżniło ją od Napoli. Gospodarzom wystarczyła pojedyncza, pierwsza akcja w drugiej połowie, by wyjść na prowadzenie. W 55. minucie do siatki trafił Hamsik. Przez kolejne minuty za wiele się nie działo, ale dwadzieścia minut później znów mieliśmy powtórkę z rozrywki, kiedy na 2:0 podwyższył Dzemaili. A „Viola”? Przebudziła się dopiero w 87. minucie, gdy w końcu do bramki De Sanctisa trafił Jovetić, strzelając swojego trzeciego gola w tym sezonie.
Parma – Chievo Werona 2:0
Od początku do końca przewagę, którą – co ważne – potrafili wykorzystać, mieli z kolei zawodnicy Parmy. Mierzyli się dziś z Chievo w poszukiwaniu pierwszych punktów. W początkowych kilkunastu minutach najbardziej aktywny wśród gospodarzy był Pabon, jednak bramkę dającą prowadzenie zdobył inny napastnik, Belfodil, który w 32. minucie skorzystał z dogrania Galloppy. W drugiej połowie zdecydowanie więcej z siebie dali już goście, jednak nie na tyle dużo, by powstrzymać pewnie zmierzającą po zwycięstwo ekipę gospodarzy. Parma, dążąc do triumfu, nie dość, że nie pozwoliła sobie na stratę bramki, to jeszcze przypieczętowała wygraną trafieniem Rosiego na kilka minut przed końcem. W ten sposób obie ekipy zrównały się w tabeli, mają na swym koncie po trzy punkty i identyczny bilans bramek – 2:2.











