Ezequiel Lavezzi wypowiedział się dla oficjalnej strony klubu po meczu z Chelsea w Lidze Mistrzów. Włosi przegrali to spotkanie mimo, jak mogło się wydawać, dogodnej sytuacji i dwubramkowej zaliczki z pierwszego meczu.

Argentyńczyk jasno stwierdził, że porażka tego typu jest niezwykle trudna do przełknięcia, ale mimo wszystko trzeba być dumnym z Napoli z powodu tego, co osiągnęło i pokazało już w tym sezonie.
„Azzurri” mieli już awans do kolejnej fazy rozgrywek w garści, ale nie spodziewali się, że tak znacząco na zespół z Londynu wpłynie nowy szkoleniowiec Roberto Di Matteo. Po zwycięstwie 3:1 na własnym stadionie włoski klub przyjeżdżał na Stamford Bridge bardzo pewny siebie, ale wrócił z kwitkiem po przegranej 4:1.
– Niestety, nasza przygoda z Ligą Mistrzów kończy się właśnie tutaj – mówił 26-latek dla oficjalnej strony klubu.
– Trudno pogodzić się z taką porażką, tym bardziej że wspaniale zagraliśmy u siebie na San Paolo. Powinniśmy jednak być dumni z tego, co jak dotąd osiągnęliśmy.
– Rozgrywaliśmy spotkania ze ścisłą europejską czołówką, bo z pewnością zaliczają się do niej zespoły typu Bayern Monachium, Manchester City i Chelsea. Wyniki osiągnięte w tych spotkaniach były nad wyraz satysfakcjonujące. Teraz musimy skupić swoją uwagę na walce w Serie A i Pucharze Włoch, a możemy wkrótce odzyskać radość z gry – zakończył reprezentant Argentyny.











