Coraz mniej czasu dzieli nas od 6. serii spotkań rosyjskiej Premier Ligi. Rywalizacja powoli się rozkręca, a układ sił nabiera rumieńców. Chociaż w najbliższej kolejce zabraknie bardzo prestiżowych starć, nie oznacza to braku emocji. Te zapewni korespondencyjna konkurencja Zenitu z CSKA. Oba te kluby w niedzielę zmierzą się z teoretycznie łatwiejszymi rywalami.

Jednak spośród starć zaplanowanych na najbliższy weekend, przed szereg wysuwa się zupełnie inne. Gdyby przed startem rozgrywek ktoś powiedział nam, że najciekawszym starciem tej serii spotkań będzie konfrontacja Wołgi Niżny Nowogród z Kubaniem Krasnodar, z pewnością byśmy nie uwierzyli. Jednak obie drużyny w tej części sezonu prezentują się bardzo dobrze. Warto zauważyć, że choć jedni i drudzy są beniaminkami, po pięciu kolejkach znajdują się wśród pięciu najlepszych drużyn Premier Ligi. Wskazanie faworyta w tym przypadku sprawia sporo problemów. Wydaje się jednak, że nieco wyżej stoją akcje Kubania. Piłkarze prowadzeni przez znanego w Polsce Dana Petrescu potrafili poradzić sobie z personalnie silniejszym przeciwnikiem, jakim jest moskiewski Spartak. Poza tym przytoczyć można też ich wyniki z zeszłego sezonu z Pierwszego Dywizjonu, który wygrali w cuglach, zwyciężając w dwumeczu między innymi z sobotnimi rywalami. Wołga z „Miaso” przegrała, ale udało jej się pokonać Dynamo. Za to na korzyść teamu z Niżnego Nowogrodu przemawia jego skuteczność. Podopieczni Omariego Tetradze w obecnym sezonie zaaplikowali swoim przeciwnikom aż osiem bramek, czyli tyle samo, co Zenit i CSKA. Zapowiada to zatem ciekawe widowisko, którego wynik pozostaje sprawą otwartą.

Spośród potentatów nieco trudniejsze zadanie czeka przed obrońcami tytułu mistrzowskiego. Zenit Sankt Petersburg w niedzielę stanie naprzeciw ekipy Krylja Sowietow Samara. Zdecydowanymi faworytami do końcowego triumfu są podopieczni Luciano Spallettiego. Prezentowana przez nich forma przewyższa dyspozycję graczy Aleksandra Tarchanowa. Dobitnie ukazuje to pozycja obu ekip w tabeli Premier Ligi. Podczas gdy wszystko wskazuje, że „Skrzydła” po raz kolejny będą bronić się przed spadkiem, petersburżanie plasują się na 2. miejscu. Jest to efektem nie tylko dobrego przygotowania do sezonu, ale również o wiele silniejszej kadry. Zespółowi z Samary wzmocnienia przydałyby się w każdej formacji. Nie ma przede wszystkim porządnych żądeł, które mogą postraszyć obronę rywali. Jewgienij Sawin czy Nejc Pecnik nie dysponują takimi umiejętnościami, jak ich odpowiednicy w Zenicie, Aleksandr Kierżakow czy Danko Lazović. W Kryljach brakuje również takiego typowego reżysera gry, którego rolę w teamie z północnej stolicy spełnia Danny. Nie tylko tegoroczne wyniki świadczą zdecydowanie na korzyść zawodników Spallettiego. Statystyka starć bezpośrednich również jest dla nich bardzo korzystna. „Skrzydła” po raz ostatni pokonały petersburżan przed ponad czterema laty. Wszystko to faworyta każe upatrywać w mistrzach Rosji, a każdy inny wynik poza ich zwycięstwem raczej nie wchodzi w grę.











