W ostatnim niedzielnym meczu 24. kolejki Serie A drużyna Romy pokonała Sampdorię Genua na własnym obiekcie 3:0. Bramki dla gospodarzy tego starcia zdobywali Mattia Destro (x2) oraz Miralem Pjanić. Paweł Wszołek grał do 56. minuty w barwach ekipy z Genui.
Piłkarze Romy przystąpili do tego meczu z zamiarem odniesienia zwycięstwa. W minionej kolejce w derbach Rzymu podopieczni Rudiego Garcii zremisowali bezbramkowo z Lazio, a w ostatni czwartek doznali sromotnej porażki z Napoli 0:3 w meczu rewanżowym 1/2 finału Pucharu Włoch i pożegnali się z tymi rozgrywkami. Zespół Sampdorii zaś w dwóch ostatnich kolejkach odniósł dwa zwycięstwa i do stolicy Włoch przyjeżdżał z zamiarem zdobycia trzech punktów. Warto odnotować fakt, że ekipa „Giallorossi” w obecnym sezonie ma patent na drużynę Sampdorii, gdyż dwukrotnie z nią wygrywała – najpierw we wrześniu w lidze 2:0, a następnie w styczniu w 1/4 Pucharu Włoch 1:0. Rzymianie do tego meczu przystępowali bez kontuzjowanego Francesco Tottiego. Faworytem tego starcia byli piłkarze Romy.
Początek spotkania nie mógł zachwycić kibiców zgromadzonych na Stadio Olimpico. Obie drużyny nie kwapiły się do jakiś szaleńczych ataków, nie chcąc stracić bramki z kontry. Pierwsza groźniejsza akcja miała miejsce w 27. minucie, wtedy to napastnik gospodarzy, Gervinho, próbował przelobować Angelo Da Coste. Futbolówka przeleciała nad golkiperem Sampdorii, ale na jego szczęście całą sytuację wyjaśnił defensor gości i na trybunie Stadio Olimpico można było usłyszeć jęk zawodu. Piłkarze Romy nie zamierzali poprzestawać na atakowaniu bramki golkipera gości. Kolejna szansa nadarzyła się osiem minut później, kiedy to Alessandro Florenzi próbował dośrodkowaniem uruchomić Mattie Destro, ale napastnik Romy minął się z piłką. Cierpliwość sympatyków gospodarzy została nagrodzona w 44. minucie, kiedy to Mattia Destro zdobył bramkę do szatni. Asystę przy trafieniu 23-letniego snajpera zaliczył Florenzi, który po raz kolejny popisał się pięknym dośrodkowaniem. Do przerwy Roma prowadziła 1:0.
Po zmianie stron ataki gospodarzy nie ustały, czego efektem w 54. minucie było podwyższenie prowadzenia na 2:0. Pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się reprezentant Bośni i Harcegowiny, Miralem Pjanić. Po wyjściu na dwubramkowe prowadzenie piłkarze z Rzymu poczuli niesamowity wiatr w żagle i niczym Witalij Kliczko postanowili znokautować swojego rywala. Trzy minuty później Mattia Destro zdobył trzecią bramkę dla Romy, który wykorzystał piękną akcję swoich kolegów i mocnym strzałem prawą nogą dopełnił formalności. Drużyna Sampdorii wyjazd do Rzymu nie będzie mogła uznać za udany. Nie dość, że rywal strzelił im trzy gole, to na dziesięć minut przed końcem meczu kończyli spotkanie w dziesiątkę – drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną obejrzał defensor gości, Daniele Gastaldello. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, Roma odniosła cenne zwycięstwo 3:0. Dzięki tej wygranej będzie mogła zmniejszyć stratę punktową do liderującego Juventusu.










