Pomocnik Chelsea Londyn, Frank Lampard, zapowiedział, że za kilka lat mógłby przenieść się do amerykańskiej ligi MLS. Anglik tym sposobem może pójść w ślady innej gwiazdy Albionu, Davida Beckhama.
Lampard ma jeszcze trzy lata do końca kontraktu z Chelsea. Piłkarz powiedział, że zmiana klubu w wieku 35 lub 36 lat może być całkiem ciekawym doświadczeniem. „Lamps” zwrócił też uwagę na fakt, że wielu znanych piłkarzy na zakończenie kariery wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, a głównym przykładem może być David Beckham. Choć Lampard był na początku zaskoczony decyzją „Becksa”, to dziś uważa, że były piłkarz Manchesteru United postąpił słusznie, przenosząc się za ocean. – To jego decyzja, czyż nie? Kiedy wyjechał do USA, myślałem, że zrobił to trochę za szybko. Kiedy zastanawiam się nad tą sytuacją, to dochodzę do wniosku, że jeśli chciał to zrobić, to trzeba mu na to pozwolić – stwierdził pomocnik Chelsea Londyn.
Gwiazdor „The Blues” zapowiedział też, że po zakończeniu kariery na pewno nie zostanie menadżerem. Anglik stwierdził, że po zawieszeniu butów na kołku będzie szukał innego sposobu na życie. – Pierwszą rzeczą, jaką zrobię po zakończeniu kariery, to będzie brak ingerencji i czynnego życia w futbolu. Nie będę menadżerem albo agentem. Nie będę pracował w mediach. Nie interesuje mnie to. Mam rodzinę, która mnie wspiera. Nie chcę, żeby moja kariera była wszystkim, co osiągnąłem w moim życiu. Nie chcę żyć przeszłością – powiedział Anglik.










