Piłkarz Bayernu trenuje indywidualnie, bo jego żona ma grypę.
Sztab szkoleniowy Bayernu zdecydował, że w związku z grypą żony Ribery’ego, piłkarz może się od niej zarazić. Tym samym wzrasta ryzyko, że zarażą się także inni piłkarze. Dlatego Francuz trenuje z dala od zespołu. Pracuje na siłowni i poprawia kondycję. Piłkarz niedawno wrócił do zajęć po wyleczeniu kontuzji, ale mimo to trenerzy nie pozwalają mu pracować z resztą drużyny. Argumentują, że ryzyko zachorowania jest teraz tak duże, że trzeba za wszelką cenę je minimalizować.










