Jagiellonia Białystok dzięki zwycięstwu nad Ruchem Chorzów w ostatniej kolejce Ekstraklasy zapewniła sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Europejskiej. Klubu nie ma więc zamiaru opuszczać jeden z najlepszych zawodników, Tomasz Kupisz.
Kupisz żałuje, że jego klubowi nie udało się utrzymać miejsca na podium. Równocześnie cieszy się jednak z awansu do europejskich pucharów, dzięki któremu zamierza pozostać w dotychczasowym zespole. – Miniony sezon był zwariowany. Na jesień wszystko wyglądało kolorowo i gra w naszym wykonaniu była o wiele lepsza niż wiosną, kiedy to nie wszystko układało się po naszej myśli. Jest spory niedosyt, bo na dwie kolejki przed zakończeniem nie utrzymaliśmy tego drugiego miejsca i spadliśmy z podium. Szkoda, bo na pewno byłoby to jeszcze większe osiągnięcie. Trzeba się cieszyć z tego, co się ma, a mamy puchary i musimy się do nich powoli przygotowywać. Decyzje na temat mojej przyszłości dopiero będą zapadać, ale tak jak mówiłem poprzednio, że jeśli będziemy grali w pucharach, to zostanę w Białymstoku. Słowa zamierzam dotrzymać.
Pomocnik Jagiellonii jest bardzo zadowolony z nabytego w zespole doświadczenia. Docenia również pracę, jaką wykonał trener zespołu, Michał Probierz. – Na pewno przygoda z Jagiellonią jest udana. To jest mój pierwszy sezon w seniorach, bo wcześniej grałem w rezerwach w Anglii, ale to była inna piłka i inny poziom. W Białymstoku się odnalazłem i odrodziłem, dlatego jestem wdzięczny przede wszystkim trenerowi, że mi zaufał. Sporo się nauczyłem, bo na półmetku mówiłem co innego, a teraz jestem bogatszy o wiele doświadczeń.










