W Francji trwają spekulacje, kto po mundialu w RPA zastąpi obecnego selekcjonera Raymonda Domenecha. Głos w tej sprawie zabrał prezydent Marsylii.
Jean-Claude Dassier powiedział w rozmowie z dwutygodnikiem „Goal!”, że Marsylia gotowa jest zwolnić z trwającego do 2011 r. kontraktu swojego obecnego trenera Didiera Deschampsa. Jednak w rozmowie z agencją France Press zaznaczył: –
Ale oczywiście to nie oznacza, że w jedną sekundę OM jest gotowy rozstać się z Didierem. Ale rozumiemy potrzeby reprezentacji Francji.
Wypowiedź prezydenta „Les Phoceens” jest odpowiedzią na piątkową wypowiedź prezesa Francuskiej Federacji Piłkarskiej Jean-Pierre Escalettesa, który stwierdził, że najpoważniejszymi kandydatami na stanowisko selekcjonera reprezentacji narodowej Francji są Didier Deschamps z Olympique Marsylia i Laurent Blanc z Girondis Bordeaux. Wśród ewentualnych kandydatów wymienił także nazwiska Alain Boghossiana i Jeana Tigany.
Raymond Domenech, który trenuje Francję od 2004 r., jest obecnie bardzo krytykowany za styl gry swoich podopiecznych. Sytuacja zaogniła się jeszcze bardziej po kontrowersyjnym awansie po meczach barażowych do mistrzostw świata w RPA z Irlandią.









