Rozgrywki ligowe w Rosji dopiero co się zaczęły, ale krajowy puchar powoli wkracza w decydującą fazę. Na placu gry pozostało już tylko osiem drużyn, które w środę rywalizować będą w ćwierćfinałach. Kibice piłkarscy szykują się na przedwczesny finał, gdyż hitem zbliżających się spotkań będzie starcie dwóch najlepszych ekip Premier Ligi – Zenitu i CSKA.
Wskazanie faworyta zbliżającej się konfrontacji nie jest łatwe. Oba zespoły prezentują bardzo dobrą dyspozycję. Widoczne jest to zarówno w osiąganych przez nie rezultatach, jak i pozycjach w ligowej tabeli. Drużyny, które w ubiegłym sezonie zdobyły tytuły mistrza i wicemistrza największego kraju świata, w chwili obecnej plasują się na dwóch pierwszych pozycjach. Nieco więcej dobrego można jednak powiedzieć o „Wojskowych”. W ostatnim czasie brali oni udział w nieco trudniejszych potyczkach niż ich przeciwnicy i wychodzili z nich obronną ręką. Szczególnie widać to po poprzedniej kolejce ligowej, w której CSKA pewnie pokonał Rubin Kazań, podczas gdy gracze Luciano Spallettiego mierzyli się z nie najsilniejszym Amkarem. Natomiast jeżeli weźmiemy pod uwagę potencjał piłkarski kadr poszczególnych drużyn, nieco zyskuje na tym klub z północnej stolicy. Podstawowy obecnie napastnik „Wojskowych”, Tomas Necid, na pewno ma ogromne możliwości. Jednak mógłby się jeszcze wiele nauczyć od swoich odpowiedników w Sankt Petersburgu – Aleksandra Kierżakowa i Danko Lazvocia. Moskwianie za to przeważają w drugiej linii, gdzie Ałan Dzagojew, Mark Gonzalez i Sekou Oliseh zapewniają większą siłę ofensywną od Konstantina Zyrjanowa, Igora Denisowa i Danny’ego.
Zdecydowanie większą motywację do pokonania przeciwnika będą mieli petersburżanie. Spowodowane jest to przykrą sytuacją, jaka wynikła w meczu z CSKA przed półtora tygodnia. Choć na boisku padł wynik 1:1, Zenit ukarany został walkowerem z powodu braku gry piłkarza urodzonego najwcześniej w 1990 roku. Gracze z północnej stolicy na pewno chcą udowodnić, że był to tylko wypadek przy pracy. Na ich korzyść przemawia także to, że w tym roku prezentują się od rywali lepiej w bezpośrednich potyczkach. Poza ligowym starciem, którego rezultat zweryfikowano na walkower, ekipy te mierzyły się w Superpucharze Rosji, który padł łupem zawodników Luciano Spallettiego. „Wojskowi” natomiast zapewne będą chcieli się odgryźć swoim przeciwnikom i pokazać, że w tych najważniejszych meczach potrafią stanąć na wysokości zadania i awansować do kolejnej fazy turnieju. Nie sposób jest przewidzieć zakończenie tego spotkania, ale pewne jest to, że emocji nie zabraknie.
W pozostałych starciach zmierzą się: Spartak z Krasnodarem oraz Rostów z Dynamem. Zapewniony udział w półfinale ma Ałania Władykaukaz, której przypadł wolny los po wycofaniu się Saturna.










