Przed nami 21. kolejka Serie A. Wiele wskazuje na to, że będący ostatnio w nieco gorszej formie Juventus może stracić punkty w starciu z Udinese. Z takiego obrotu spraw cieszyliby się zapewne fani Lazio Rzym, bo gdy ich klub upora się z Palermo zrówna się punktami z „Juve”. Podobną szansę ma Napoli, jeśli tylko poradzi sobie z Fiorentiną. Warto zatem śledzić wyniki na Półwyspie Apenińskim.
Zanim jednak zaczniemy emocjonować się spotkaniami na szczycie tabeli ligi włoskiej, na boisku w Genoi zobaczymy walkę gospodarzy o ligowy byt z Catanią Calcio. Piłkarze z Sycylii pojawią się w mocno okrojonym składzie. Do Genui nie udadzą się m.in. Nicola Legrottaglie, Sergio Almiron, Francesco Lodi, Marco Bagianti czy Fabio Sciacca. Podopieczni Luigiego Del Neri będą celować w trzy punkty, bo ich sytuacja w tabeli jest bardzo niekorzystna. Podobnie jak mecz Genoa – Catania, tak i Palermo – Lazio zostanie rozegrany o 18:00. W Palermo coraz więcej mówi się o degradacji albo w najlepszym wypadku cudownym pozostaniu w Serie A na następny sezon, bo drużyna gra tak kiepsko. Lazio natomiast bije się o scudetto, co zobowiązuje je do zwycięstwa na Sycylii, gdzie jednak żywiołowi kibice zgotują mu pewnie trudne warunki do gry. Rzymianie od początku miesiąca są w gazie, więc nie powinni mieć większych problemów z rozbiciem sobotniego rywala.

W sobotę o 20:45 zostaną rozegrane dwa spotkania. AC Milan podejmie u siebie Bolognę. Cóż, podopieczni Massimo Allegriego grają w kratkę, stąd dopiero siódme miejsce w ligowej tabeli. W Bolonii wszyscy liczą na więcej, jednak w starciu z „Rossonerimi” nie będzie to takie łatwe. Szczególnie groźny będzie najlepszy strzelec „Czerwono-czarnych”, Stephan El Sharaawy. O tej samej porze na Juventus Stadium dojdzie do starcia dwóch „Bianconerich”. Zarówno Juventus, jak i Udinese potrzebuje sobotniego zwycięstwa. „Juve” w ostatnich dwóch meczach zyskało tylko jeden punkt, więc jeśli nie chce być dogonione przez Lazio, musi wygrać w sobotni wieczór. Z tym może być problem, bo niepewni występu są Marchisio, Pirlo, Vidal czy Quagliarella, a do tego Di Natale jest w bardzo dobrej dyspozycji…
Piłkarską niedzielę rozpoczniemy tradycyjnie o 12:30, kiedy to we Florencji Fiorentina stanie w szranki z Napoli. Zapowiada się niezwykle emocjonujące starcie dwóch ambitnych drużyn. Już dawno Fiorentina nie pokonała u siebie Napoli, ostatni raz ta sztuka udała się jej niespełna trzy lata temu. Miejscowi, choć nie stoją na straconej pozycji, z całą pewnością nie są faworytami tego meczu. W tej roli zagrają „Azzurri”, którym oddano dwa zabrane punkty, więc dzięki wygranej mogą zrównać się punktami z „Juve”, podobnie jak Lazio. Szansę dla gości zwiększają absencje wśród miejscowych. Niedostępni są Giuseppe Rossi, David Pizarro, Michele Camporese i Ahmed Hegazy.












