Jedna z największych gwiazd Bayeru Leverkusen i jeden z najlepszych piłkarzy rundy jesiennej Bundesligi, Toni Kroos, w specjalnym wywiadzie dla niemieckiej gazety „Bild” mówi, że wyobraża sobie nie tylko powrót do Bayernu Monachium, ale i zmianę klubu na zagraniczny. Wyraża także opinię na temat swojego byłego trenera, Jürgena Klinsmanna.
– Na początku pozwolił mi grać, a potem wcale mnie nie zauważał. Nigdy nie dostałem od niego wyjaśnień, co do tej rozczarowującej sytuacji. Ale lepiej zmienić temat, teraz czuję się świetnie w Leverkusen, a i Klinsmann nie jest już trenerem Bayernu – mówił Kroos.
Jeśli chodzi o powrót do Monachium, pomocnik nie ma zamiaru stawiać oporu władzom klubu.
– Ważne dla mnie jest to, co powie zarząd, jakie ma co do mnie plany. Jeżeli stwierdzą, że mnie potrzebują, oczywiście wrócę – mówi piłkarz. – To byłoby z pewnością ekscytujące. Konkurencja w Bayernie jest znacznie większa, powrót tam i wywalczenie miejsca w składzie byłby następnym dużym krokiem w mojej karierze. I chociaż świetnie czuję się w Leverkusen, mam na to ochotę.
Także gra w innych klubach wchodzi w grę.
– Liczą się dla mnie także inne zespoły niż Bayern i Bayer. Żaden określony klub, jednak decydujący dla mnie jest udział w międzynarodowych rozgrywkach. Dlatego, gdyby oferta zagranicznego klubu była dla mnie odpowiednia, byłbym zdolny się tam przenieść – opowiada 20-latek. – Ale sądzę, że na razie zostanę w Bundeslidze.








