Po sobocie niespodzianek w Premier Lidze niedziela nie okazała się gorsza. Faworyci mieli spore problemy z wygrywaniem. Pełnej puli nie zgarnął Zenit Sankt Petersburg. Mistrzowie Rosji zaledwie bezbramkowo zremisowali z Krasnodarem.
Zdecydowanym faworytem do zgarnięcia pełnej puli punktowej w tym starciu byli podopieczni Luciano Spallettiego. Ci jednak weszli w mecz dość nerwowo. Niewiele brakowało, by po nieporozumieniu Alvesa z Aniukowem sam na sam z Małafiejwem znalazł się Gognijew. Chwilę później zrewanżować za to chciał się Kierżakow, odegrał piłkę do Zyrjanowa, lecz ten ją stracił. Pierwsze minuty pełne były niedokładności z obu stron. Wśród gospodarzy aktywni byli Gognijew i Joazinho, u gości szarpał Danny. W 12. minucie na uderzenie na bramkę Małafiejewa zdecydował się Kulczij, ale chybił.

Po upływie kwadransa trochę wiatru w żagle złapali goście. Poczynania ofensywne przyjezdnych rozruszać próbował Huszti, ale jego podania nie trafiały do partnerów. Chwilę później na strzał z 11 metrów zdecydował się Kierżakow, ale futbolówki minęła bramkę Gorodowa. Zrewanżować mu się chciał Andjeloković, ale Małafiejew z jego słabym uderzeniem w środek bramki bez problemów sobie poradził. Zaskoczyć go próbował także Jerochin, ale chybił. Po pół godzinie gry dwie sytuacje miał Gognijew. Najpierw dał się w wyścigu o piłkę uprzedzić Alvesowi, a następnym razem, gdy już minął Portugalczyka, powstrzymał go Aniukow.
Pod koniec pierwszej połowy mistrzowie przejęli inicjatywę. Zaczął Kierżakow, próbując podać do Danny’ego. Piłka jednak padłą łupem Gorodowa. Kolejne akcje ofensywne organizowali Denisow, portugalski lider Zenitu, oraz Hubocan. Poświęcony atakowi lider Premier Ligi mógł za to zapłacić w 35. minucie, kiedy Małafiejwa strzałem z 35 metrów próbował sprawdzić Vranjes. Doświadczony golkiper jednak wykazał się kunsztem. Chwilę później piłkę w pole karne wstrzelił Joazinho, lecz Gognijew i Tararczuk do niej nie zdążyli. W samej końcówce obronę Krasnodaru rozmontować próbował Danny. W jego akcjach brakowało tylko celnego dogrania do Zyrjanowa lub innego partnera.
Druga połowa rozpoczęła się od zderzenia Vranjesa z Deniesowem, po którym obaj wrócili do gry. Jako pierwsi groźną sytuację wypracowali sobie gospodarze. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Drinić, lecz futbolówka trafiła na głowę Aniukowa, który wyjaśnił sytuację. W odpowiedzi Danny nieudanie próbował uruchomić Ionowa. Po chwili Małafiejew minął się z piłką po podaniu Vranjesa, ale, na jego szczęście, nie zdążył do niej żaden rywal. W 52. minucie Spalletti zdecydował się w miejsce Husztiego wprowadzić na murawę najlepszego strzelca drużyny, Danko Lazovicia. Tuż po tym Gorodow uporał się ze strzałem Kierżakowa, a po drugiej stronie Drincić uderzeniem z 35 metrów nie sprawił problemów bramkarzowi Zenitu.











