Kosta Runjaić powraca do Szczecina, tym razem jako trener Legii Warszawa. Co więcej, robi to jako zwycięzca Pucharu Polski. Szczecińscy kibice zachodzą w głowę, dlaczego podobna sztuka nie udała mu się przez poprzednich pięć lat kiedy pełnił rolę trenera Pogoni.
Dla tego niemieckiego trenera będzie to pierwszy powrót do stolicy Pomorza Zachodniego w nowej roli od zeszłorocznego odejścia. Ponieważ sytuacja w lidze dla Legii jest w zasadzie rozstrzygnięta (na 99,3% będzie to miejsce drugie), trener Runjaić będzie mógł powspominać stare dobre dzieje. W końcu pomógł Pogoni w bardzo trudnym momencie i poprowadził klub do pierwszego od dwudziestu lat medalu. Podobnie uczynią zapewne kibice, którzy wciąż pamiętają, ile dobrego zrobił dla szczecińskiej społeczności Kosta Runjaić. Jednak wygrana w finale Fortuna Pucharu Polski sprawiła, że fani „Portowców” mogą odczuwać niedosyt, skoro już w pierwszym sezonie w Legii sięgnął po trofeum, a czego nie potrafił uczynić z Pogonią mimo znacznie dłuższego czasu pracy. Temat starego trenera na Pomorzu Zachodnim ciągle wraca i obecny trener, Jens Gustafsson, wciąż musi się mierzyć z porównaniami do poprzednika.
Kosta Runjaić – fachowiec pełną gębą
Wszyscy fani PKO BP Ekstraklasy przyznają, iż Kosta Runjaić jest niewątpliwie trenerem, jak na polską ligę, świetnym. W Pogoni wykonał kapitalną robotę, która procentuje do dziś. Z klubu walczącego o miejsca 6-8 wydatnie przyczynił się do tego, że obecna Pogoń z powodzeniem walczy o medale. Podkreślano również, że potrafi wykreować młodych piłkarzy, takich jak Piotrowski, Buksa czy Walukiewicz. Z wywiadów z prezesem Mroczkiem można było też odczuć, że obecność omawianego trenera wzniosła klub na wyższy poziom zarządzania, którego kiedyś w Pogoni nie znali.
W Legii kontynuuje ten trend. W dość krótkim czasie pomógł wrócić Legii na właściwe tory, dzięki czemu „Wojskowi” nie zakończą dwóch sezonów poza podium, co ostatni raz miało miejsce w latach 90/91 oraz 91/92. Co więcej, dzięki zwycięstwu drugiego maja, Legia uniknęła również dwóch sezonów z rzędu bez trofeum, co zdarzyło się ostatni raz w sezonach 08/09 i 09/10. W kwestiach sportowych zbudował młodego bramkarza Kacpra Tobiasza (bohatera ostatniego finału), odżył przy nim choćby Bartosz Kapustka. W obydwu klubach rozpoczął pracę od podstaw. Poukładał sobie drużynę na swoją modłę, co w dość krótkim czasie wyprowadziło obydwa kluby na prostą.
Kosta Runjaić – w Pogoni w dużych meczach zawodził
Przez długi czas na wizerunku Niemca widniała spora rysa. Były nią mecze o większą stawkę. Wszyscy znamy historię ważnych meczów trenera Runjaicia w Pogoni. Szczecińska drużyna potrafiła ograć zarówno Raków, Lecha, Legię w normalnych spotkaniach. Lecz w krytycznych momentach sezonu widzieliśmy odmienne oblicze Pogoni. Pogoni bojaźliwej, bezzębnej w ataku. Pierwszym meczem, który zdefiniował słabość trenera, był mecz z Legią prowadzoną przez trenera Michniewicza w sezonie 2020/2021. Choć przed nim Pogoń traciła do lidera siedem punktów, to gdyby „Portowcy” wygrali tamto spotkanie, mogliby jeszcze marzyć o dogonieniu stołecznej drużyny. Mogliby, ponieważ po niecałych trzydziestu minutach szczecińscy kibice mogli wyłączyć telewizory. Legia rozwalcowała bojaźliwą do bólu Pogoń.











