Dokładnie siedem minut dzieliło Inter od założenia na głowę mistrzowskiej korony. Plany pokrzyżował Francesco Totti, który w końcówce meczu z Cagliari zdobył bramkę dającą Romie zwycięstwo. Zgodnie z przewidywaniami walka o tytuł potrwa do ostatniej kolejki.
Inter – Chievo
To był szalony mecz. Jako pierwsze na prowadzenie wyszło Chievo, za sprawą Thiago Motty. Inter jeszcze przed przerwą zdołał ustrzelić trzy bramki, a gdy na początku drugiej odsłony Balotelli podwyższył wynik na 4:1 wydawało się, że gospodarze spokojnie dowiozą ten rezultat do końca. Na niespodziewany zryw zdecydowało się Chievo, które strzeliło dwie bramki. „Nerazzurri” widząc czerwone światło postanowili grać rozsądniej i uważniej. Dzięki temu udało im się utrzymać korzystny rezultat.
Roma – Cagliari

Rzymianie wrócili z zaświatów. Kiedy w 73. minucie Lazzarri zdobył gola, dającego prowadzenie Cagliari, wszystko wskazywało na to, że to Inter po raz piąty z rzędu sięgnie po scudetto. Jednak w Romie jest pewien człowiek od sytuacji beznadziejnych. To Francesco Totti, który podniósł „Giallorossich” z kolan i zdołał strzelić dwie bramki. Dzięki tym trafieniom wśród kibiców stołecznej drużyny wciąż tli się nadzieja na zdobycie tytułu.
Genoa – Milan
Mecz bez historii. Milan zagrał bez charakteru, ale to już jest w jego wykonaniu norma. Paradoksalnie dzisiejsza porażka zapewniła mediolańczykom trzecie miejsce. Pogodzona już z brakiem występów w europejskich pucharach Genoa, zwycięstwo może potraktować jedynie w kategoriach prestiżu.
Juventus – Parma
Juventus miał się godnie pożegnać ze swoimi kibicami. Ale jeśli cały sezon gra się słabo, to nie ma co liczyć, że w końcówce nastąpi renesans formy. „Stara Dama” jako pierwsza za sprawą Del Piero wyszła na prowadzenie. Jednak po tym golu do odrabiania strat rzuciła się Parma. Goście byli tak skuteczni, że zdobyli trzy bramki. Turyńczycy odpowiedzieli jedną, zdobytą w ostatniej minucie meczu.
Napoli – Atalanta
Atalanta nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie w Serie A. Złudzeń gości pozbawił Fabio Quagliarella, który dwukrotnie znalazł drogę do bramki. Włoch tym samym potwierdził swoje aspiracje do wyjazdu na mundial.
Fiorentina – Siena
Fiorentina dziś nie była w stanie pokonać Sieny. Cesare Prandelli dziękuje Bogu, że ten sezon już się kończy. „Viola” w końcówce prezentuje beznadziejną formę i remis ze słabą Sieną nie powinien nikogo dziwić.










