Włoski Związek Piłkarzy (AIC) doszedł do porozumienia z przedstawicielami Ligi oraz z klubami i odwołał strajk zawodników. Serie A rozpocznie sezon 2011/2012 już w ten piątek, czyli dwa tygodnie później niż planowano.
Podpisano tymczasowe porozumienie między piłkarzami i klubami, które ma obowiązywać do końca sezonu 2011/2012. W kontrakcie ustalono, że sezon się rozpocznie, ale dwie strony ciągle mają dyskutować na temat spornych kwestii. Chodzi głównie o prawa klubów, które nie podobają się piłkarzom i ci żądają ich zniesienia. We Włoszech kluby mają możliwość rozwiązania kontraktu z niechcianym zawodnikiem już na rok przed jego wygaśnięciem oraz zarządzić indywidualne treningi dla tych piłkarzy, z którymi nie wiążą żadnych planów. Taki sposób trenowania ma zniechęcić piłkarza do klubu i zmusić go do rozwiązania kontraktu na warunkach pracodawcy.
– Takie ciężkie i czasochłonne negocjacje się opłaciły, bo kluby wywalczyły znaczną część tego, co chciały – powiedział po podpisaniu umowy Maurizio Beretta, szef ligi włoskiej.

Według Damiano Tommasiego, byłego piłkarza AS Roma, a obecnie przewodniczącego AIC, porozumienie podpisano tylko dlatego, że piłkarze zgodzili się na znaczne ustępstwa. Chcieli oni jednak jak najszybciej wrócić na stadiony, aby kibice mogli oglądać w akcji swoich ulubieńców.
– Serie A wraca na boiska i to tylko dzięki piłkarzom. Byliśmy łagodni w negocjacjach, chcieliśmy, aby liga zaczęła się jak najszybciej. Jeśli Beretta powiedział, że kluby wywalczyły to, co chciały, to nie mamy o czym rozmawiać. Wszystko wyjaśni się, gdy w życie wejdzie nowa umowa, która zastąpi obecną. Nie przez przypadek ta ma tylko charakter tymczasowy – zakończył Tommasi.
Pierwszym meczem nowego sezonu będzie piątkowy pojedynek Lazio Rzym – AC Milan.
