Nie udało się Chorwatom drugi raz z rzędu awansować do finału mistrzostw świata. Mimo porażki w półfinale i walki o brązowy medal już teraz można traktować ich jako pozytywne zaskoczenie. Kibice jednak się trochę martwią o przyszłość, która będzie bez Luki Modricia. Chorwacja się zmieni bez niego, ale to nie powód do lęku. Reprezentacja ma solidny fundament, na którym można budować nową drużynę. To również nie czas na rewolucję, bo starą gwardię czeka jeszcze Euro 2024.Mistrzostwa świata 2022 będą ostatnim turniejem tej rangi dla Luki Modricia (chyba że znowu piłkarz Realu Madryt nas mocno zaskoczy). Za cztery lata może być też tak, że Ivan Perisić, Dejan Lovren, Andrej Kramarić czy Marcelo Brozović będą już za słabi na prowadzenie reprezentacji, bo będą za starzy. Chorwacja jednak ma na kim tworzyć nowe rozdanie. Nie ma gwarancji ponownego zaskakiwania świata, bo trzeba rozwiązać jeszcze pewne problemy. Choć po misji Katar rozpocznie się koncentracja na ostatnim etapie dla tej drużyny.
Koniec pewnej ery mundialowej
W ciągu ostatnich dwóch edycji mistrzostw świata Chorwacja wyrosła na największą niespodziankę. W 2018 roku nikt nie spodziewał się, że zobaczymy ją w finale mundialu. Teraz grała jako wicemistrzowie świata, ale i tak mało kto widział ją w czołowej czwórce. Choć przecież ta kadra, grając na turnieju tej rangi, w fazie pucharowej zawsze zdobywa medal. W Katarze nie udało się jej wygrać z Argentyną i zagrać o złoto. Jedyny medal, jakiego nie mają Chorwaci. Powalczą jeszcze o drugi w swojej historii brązowy medal, choć to może być dla kilku piłkarzy pożegnanie z mundialem.
Bez Luki Modricia będzie można mówić o końcu pewnej ery w chorwackim futbolu. Poza nim za cztery lata możemy nie zobaczyć w kadrze Ivana Perisicia oraz Dejana Lovrena. Czyli z kadry może wypaść kilka doświadczonych i mocnych ogniw. Do 30. roku życia lub tych, którzy lekko go przekroczyli, jeszcze trzeba doliczyć Andreja Kramaricia (31 lat), Marcelo Brozovicia (30 lat) i Ante Bodmira (31 lat). Podczas mistrzostw świata 2026 teoretycznie oni mogą jeszcze wiele znaczyć dla Chorwacji. Jak będzie z nimi, to dopiero pokażą najbliższe lata oraz ich forma sportowa i zdrowie.
Mimo wszystko odejście Luki Modricia będzie mocno odczuwalne. To zawodnik mający olbrzymi wpływ na kadrę narodową w 2018 roku. Wtedy został doceniony i jako pierwszy zawodnik przełamał dominację Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo w gali Złotej Piłki. W Katarze znowu był ważnym elementem, choć może nie aż tak eksponowanym jak cztery lata wcześniej. Mimo 37 lat wciąż jest podstawowym piłkarzem Realu Madryt, a dodatkowo w kadrze jest elementem, wokół którego inni czują się lepszymi zawodnikami.












