Największą niespodzianką dzisiejszego popołudnia była porażka Interu Mediolan, która może spowodować, że pracę straci Rafael Benitez. Massimo Moratti w ciągu ostatniego tygodnia wydał oświadczenie, że jeśli Hiszpan nie wygra z Chievo, to pożegna się z posadą. Bohaterem pozytywnym był dziś Pazzini, który ustrzelił hattricka.
Chievo – Inter 2:1
Dni Rafaela Beniteza wydają się policzone. Ambitny Massimo Moratti z trudem przełknie tę pigułkę o nazwie „porażka”. Kryzys Interu wciąż trwa. Dziś „Nerazzurri” uraczyli swoich fanów mizerną grą. Chievo to typowy średniak, ale nie miał problemów z pokonaniem mediolańczyków. Wynik otworzył niezawodny Pellisier. Gwóźdź do trumny w 82. minucie wbił Moscardelli. Inter stać było na jedną bramkę, której autorem był najjaśniejszy punkt zespołu, Samuel Eto’o. Z taką formą kolejne scudetto dla mediolańczyków może być tylko marzeniem.
Brescia – Cagliari 1:2
Sprawdza się teoria, że nowy trener zawsze wprowadza świeżość do drużyny i jego pierwszy mecz jest meczem wygranym. Dziś Cagliari pod wodzą Roberto Donadoniego w zaciętym boju pokonało Brescię. Decydujące były trzy minuty, podczas których Sardyńczycy zdobyli dwie bramki. Zwycięstwo pomogło gościom uciec z miejsca zagrożonego spadkiem.
Cesena – Palermo 1:2
Palermo potwierdziło swoją dobrą formę. Dziś mieli trudne zadanie, bo Cesena nie jest szczególnie gościnna. Jednak wykonali je w stu procentach. Javiera Pastore w strzelaniu bramek wyręczyli dziś Ilicić oraz Miccoli. Dla tego drugiego było to pierwsze trafienie w tym sezonie. Kapitan „Rosanero” opuścił początek rozgrywek z powodu kontuzji. Teraz udowadnia, że wrócił do dobrej dyspozycji.
Parma – Lazio 1:1
Kibice zgromadzeni na Stadio Ennio Tardiniego obejrzeli mało pasjonujące zawody, w których dominowała czysta gra. Sędzia ani razu nie musiał sięgać po kieszeni po kartkę. Dla Parmy gola zdobył były gracz Lazio, Hernan Crespo. Rzymianie na to trafienie odpowiedzieli tylko jedną bramką. Wynik w stolicy został przyjęty jako rozczarowanie.
Lecce – Sampdoria 2:3
Kto by się spodziewał, że słabo grająca Sampdoria stworzy takie widowisko? Chyba tylko Giampaolo Pazzini, który zaprezentował teatr jednego aktora. Włoch zdobył trzy bramki, które dały „Sampie” cenne zwycięstwo. Dla Lecce należą się brawa, gdyż grając w 10. (czerwona kartka dla Chevantona) potrafiło dźwignąć się z kolan i doprowadzić do remisu. Jednakże w 88. minucie Pazzini z powrotem posłał beniaminka na deski.
Catania – Bari 1:0
Gospodarze zrewanżowali się za przegrane derby. Dziś skromnie pokonali Bari. Zwycięskiego gola zdobył Terlizzi, który trafił również przed tygodniem. Obrońca udowodnił, że potrafi być bramkostrzelny. Mało chlubnym osiągnięciem może pochwalić się Maxi Lopez. Argentyńczyk w ciągu jednej minuty zobaczył dwie żółte kartki i przedwcześnie zakończył swój występ.










