Dwa niedzielne mecze Bundesligi już za nami. W spotkaniu Hannover 96 – FSV Mainz padł wynik 1:1, a ostatni mecz czwartej kolejki, Schalke – Borussia Moenchengladbach, zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0.
Mecz dwóch rewelacji poprzedniego sezonu Bundesligi nie był wielkim widowiskiem. Lepsze wrażenie sprawiał zespół Hannoveru, który jednak nie potrafił tego wykorzystać i pokonać drużyny z Moguncji. Na prowadzenie już w 2. minucie wyszli goście. Po prostopadłym podaniu Rissego, Sami Allagui mocnym strzałem lewą nogą umieścił piłkę w okienku bramki Zielera. Gospodarze od razu rzucili się do odrabiania strat. W 6. minucie wyrównać próbował Manuel Schmiedebach, ale jego strzał wyłapał Heinz Muller. Zawodnicy obydwu drużyn odważnie atakowali, sprawdzając formę bramkarzy, ale ci za każdym razem wychodzili z kłopotów obronną ręką. Dobrą sytuację zmarnował Rausch, którego uderzenie z rzutu wolnego przeleciało nad bramką. W 30. minucie, po dośrodkowaniu Rauscha, stan meczu wyrównał Mohammed Abdellaoue. Już po kolejnych sześciu minutach Hannover mógł wyjść na prowadzenie, jednak strzał Pinto z 35 metrów zatrzymał się na obrońcach gości. Minutę później znowu zabłysnął Muller, który złapał mocny strzał Schlaudraffa.
Dopiero po przerwie na boisku pojawił się najskuteczniejszy zawodnik gospodarzy z poprzedniego sezonu, Didier Ya Konan, jednak reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej niewiele wniósł do gry swojego zespołu. W ciągu piętnastu minut drugiej połowy spotkania zawodnicy Hannoveru czterokrotnie uderzali na bramkę gości, a Muller za każdym razem stawał na wysokości zadania. Pod koniec spotkania gra się spowolniła, zawodnicy obydwu zespołów jakby opadli z sił i skupili się bardziej na zatrzymaniu rywala w środku pola, niż konstruowaniu akcji ofensywnych. W 74. minucie pierwszy strzał oddał Konan, ale piłka minęła lewy słupek bramki gości. Zdecydowanie bardziej na zwycięstwie zależało zawodnikom z AWD-Arena, którzy próbowali podwyższyć wynik spotkania, jednak byli bardzo nieskuteczni. Przez cały mecz oddali aż 21 strzałów, z czego dziewięć celnych, ale tylko ten jeden z 30. minuty znalazł drogę do siatki. Wspaniałe zawody rozegrał bramkarz Mainz, Heinz Muller, który wybronił remis dla swojego zespołu.
Podobny przebieg miał mecz w Gelsenkirchen, w którym także przeważali gospodarze. Zespół z Moenchengladbach przystępował do tego spotkania jako lider tabeli, w trzech poprzednich meczach zdobywając siedem punktów i zostawiając w pokonanym polu takie drużyny jak Bayern Monachium i VfL Wolfsburg. Kibice Borussii z pewnością liczyli, że ich zespół sprawi kolejną niespodziankę, jednak tym razem musieli obejść się smakiem, chociaż remis wcale nie był tak odległy. Zespół Schalke sprawiał dużo lepsze wrażenie, zawodnicy „Królewsko-niebieskich” od początku spotkania dominowali na boisku i tylko kwestią czasu było, kiedy pokonają Marca-Andre ter Stegena. Już w pierwszych dwudziestu minutach rozgrywający świetne spotkanie 19-letni bramkarz gości obronił strzały Raula, Hutelaara, Farfana i Papadopoulusa. Kibice na Veltins-Arena z pewnością nie raz widzieli piłkę w bramce, ale ter Stegen za każdym stawał na wysokości zadania. Najlepszą okazję do wyjścia na prowadzenie piłkarze Schalke mieli w 26. minucie, kiedy to Raul dwukrotnie uderzał na bramkę gości, ale za każdym razem dobrze ustawiony golkiper Borussii zdołał wyłapać strzały Hiszpana.








