Kto by się spodziewał, że reprezentacja Polski przezimuje eliminacje na pierwszym miejscu w swojej grupie? Adam Nawałka udowodnił, że wie, co robi, i jego ogromna praca nie idzie na marne. Byłoby nudno, gdyby o drużynie narodowej było tak kolorowo w mediach, więc pojawił się temat kapitańskiej opaski.
Nawałka konsekwentnie trwał przy wersji, że opaskę dzierżyć będzie ten, który w reprezentacji ma największą liczbę rozegranych spotkań. Kiedy brakowało Błaszczykowskiego z powodu kontuzji, opaskę zakładał jego były kolega klubowy, Robert Lewandowski. Kiedy i tego zabrakło, opaska wędrowała do różnych osób, m.in. do Łukasza Piszczka, a raz nawet do Sebastiana Mili. Selekcjoner zadecydował jednak, że opaska zostanie na rękach Lewandowskiego, który ma mniej rozegranych spotkań niż Kuba Błaszczykowski. Prawdopodobnie myślą przewodnią, która poparła tę decyzję, była zasada: jak idzie, to po co zmieniać?
– Nie ma między nami żadnego konfliktu. Nie jesteśmy wielkimi przyjaciółmi, ale mamy bardzo dobry kontakt. Nigdy na temat Kuby złego słowa nie powiedziałem. ~ R.Lewandowski
Rzekomy konflikt pomiędzy Robertem a Jakubem sięga jeszcze czasów wspólnej gry w Borussii Dortmund. Podczas jednego z treningów BVB Lewandowski miał założyć siatę Błaszczykowskiemu, co zbiegło się z wypowiedziami napastnika na temat liderowania w drużynie narodowej. Duma któregoś z tej dwójki została wystawiona na próbę i tej próby nie przeszła. Na boisku trudno było dostrzec dowody na istnienie konfliktu. Błaszczykowski często asystował Robertowi, a zdarzało się, że gole celebrowane były w uściskach obu panów.
– Uważam, że kapitanem drużyny narodowej powinien być Robert Lewandowski. Ma osobowość, potrafi sprzedać w mediach i siebie, i drużynę. Kuba dla mnie jest najlepszym zawodnikiem ostatniej dekady. Lepszym od Roberta, bo w ostatnim dziesięcioleciu Kuba był najlepszy, ale on nie ma tego czegoś. ~ J.Tomaszewski
Decyzja Nawałki zapadła i jest nieodwołalna. Co to oznacza dla reprezentacji? Miejmy nadzieję, że przede wszystkim przyniesie to same korzyści. Gracz Borussii będzie na boisku starał się udowodnić pomyłkę Nawałce, a Robert będzie próbował selekcjonera w tej decyzji utwierdzić. Jeżeli rywalizacja będzie tylko sportowa, drużyna narodowa zyska. Błaszczykowski nie chce komentować całej sprawy, co jest do niego niepodobne. Zawsze był jednym z tych, którzy nigdy nie uciekali od odpowiedzi i stawiali czoła mediom. Trzeba jednak zrozumieć zawodnika BVB, bowiem okres jego ciężkiej kontuzji to prawdziwy dramat dla sportowca.
– Tematu opaski nie warto już rozdmuchiwać. Nie chcę, by Kuba po powrocie poczuł się gorzej. Możemy tylko zyskać. ~ R.Lewandowski
I oby tak było. Atmosfera wokół i w samej reprezentacji dawno nie była tak dobra. Temat opaski nie powinien już nikogo zadręczać, poczekajmy więc na efekty decyzji Adama Nawałki. Zaufajmy selekcjonerowi, bo możliwe, że jego kolejne wybory będą tak trafne jak wysyłane przez niego powołania.











