Reprezentacja Niemiec ma za już za sobą dwa spotkania eliminacyjne. Jak można było się spodziewać, drużyna „Die Nationalelf” zdobyła komplet punktów i przewodzi w tabeli grupy A. Jednym z bohaterów był bez wątpienia Miroslav Klose, który wciąż zachwyca formą strzelecką…
Urodzony w Opolu napastnik od kilku lat jest jednym z kluczowych graczy reprezentacji Niemiec. Popularny „Miro” to medalista mistrzostw świata 2002 (srebro), 2006 (brąz – król strzelców), 2010 (brąz) i mistrzostw Europy 2008 (srebro), a w 103 spotkaniach kadry zdobył łącznie 55 goli.
Klose był jednym z bohaterów pierwszych dwóch meczów eliminacyjnych EURO 2012. W Brukseli zdobył jako jedyny bramkę (warto dodać, że fatalny błąd w tej akcji popełnił… obrońca Bayernu Monachium, Daniel Van Buyten, który wybił piłkę wprost pod nogi Bastiana Schweinsteigera), a dwa kolejne trafienia zaliczył w spotkaniu z Azerbejdżanem.
Wszystko byłoby cudownie, gdyby taką skuteczność Klose pokazywał także w Bundeslidze. Niestety, tutaj tak dobrze nie jest, bo 32-letni napastnik w obecnym sezonie nie wpisał się na listę strzelców, a w poprzednich rozgrywkach udało mu się pokonać tylko bramkarzy TSG Hoffenheim, Eintrachtu Frankfurt oraz Borussii Mönchengladbach…
Ogólnie dobre recenzje za występy w kadrze zebrała cała kolonia z Monachium. W defensywie dzieli i rządzi Philipp Lahm, podobnie jak Holger Badstuber. Thomas Müller oraz Bastian Schweinsteiger zarówno w klubie, jak i w reprezentacji nie schodzą poniżej swojego (wysokiego) poziomu. Swoje pięć minut zaliczył Toni Kroos. Aby nie być posądzony o stronniczość, muszę wspomnieć również o postawie Manuela Neuera, który powoli staje się prawdziwym numerem 1 w zespole Joachima Löwa.
PS Na koniec smutne wieści. Wciąż nie wiadomo, kiedy do pełni zdrowia wróci Arjen Robben. Prawdopodobnie nie zagra w tym roku, prognozy są bardzo pesymistyczne. Brakuje nam tego tulipana w Bundeslidze, i to zdecydowanie. Życzymy zdrowia, Arjen…








