Gdy drużyna z aspiracjami do walki o mistrzowski tytuł zajmuje po rozegraniu niemal połowy spotkań 16. miejsce w tabeli, skutek jest oczywisty. Zwolniony zostaje trener, a na jego miejsce przychodzi ratownik. Tylko czy zastąpienie Markusa Babbela takim „fachowcem” jak Christian Gross to dobry krok?
Wyniki VfB Stuttgart jakie są, każdy widzi. Zespół Markusa Babbela zdobył 12 punktów w 15 spotkaniach i zdołał odnieść tylko dwa zwycięstwa. Dla drużyny, która w poprzednim sezonie uplasowała się na podium i wywalczyła awans do Ligi Mistrzów, obecna sytuacja jest tragiczna. Ktoś powie, że przyczyną tak słabych wyników „Die Schwaben ” było odejście do Bayernu Monachium Mario Gomeza. Być może, tylko włodarze ze Stuttgartu za ten transfer zainkasowali aż 30 milionów euro, a więc za choćby połowę tej kwoty mogli pozyskać 3-4 świetnych zawodników. Dla porównania Juan Arango oraz Eren Derdiyok kosztowali swoje zespoły (odpowiednio Borussię Moenchengladbach oraz Bayer Leverkusen) dziesięć razy mniej.
Widać wyraźnie, że ktoś tu popełnił błąd i wcale nie jest nim Babbel. Kolejnym błędem może się okazać zatrudnienie Christiana Grossa, ale z oceną tej decyzji poczekam przynajmniej do zakończenia rundy jesiennej. Pamiętam, że Thomas Schaaf (wiem, to dość odważne porównanie) w 1999 roku został tylko tymczasowym szkoleniowcem Werderu Brema, a piastuje tę posadę do dnia dzisiejszego…
Głośno o zmianie trenera mówiło się również w Monachium, jednak po ostatnich sukcesach Louis Van Gaal może być spokojny o swoje stanowisko. Zwycięstwa nad Hannoverem 96, Borussią Moenchengladbach, Maccabi Hajfa oraz Juventusem Turyn pokazały wyraźnie, że „Bawarczycy” wracają do gry. Oczywiście atmosfera w drużynie nadal pozostawia wiele do życzenia (m.in. sprawa Luci Toniego i Philippa Lahma), ale dobre rezultaty prędzej czy później wpłyną pozytywnie na morale w zespole. Na osobiste wyróżnienie zasługuje 20-letni obrońca z Monachium, Holger Badstuber. Sam Roberto Carlos nie powstydziłby się tak wykonanego rzutu wolnego:
Fantastyczne spotkanie w 15. kolejce rozegrali zawodnicy Borussii Dortmund. Drużyna Jurgena Kloppa pewnie pokonała FC Nurnberg 4:0 i znalazła się w czołówce tabeli. Widać jasno, że zespół z Signal Iduna Park znajduje się w dobrej formie i w najbliższych meczach będzie chciał zdobyć komplet punktów. W spotkaniu z Norymbergą najlepszy na boisku był Nuri Sahin, prawdziwy reżyser gry, który debiutował w Bundeslidze już w wieku 16 lat. Na dobre słowo zasłużyła również obrona z Dortmundu w składzie Patrick Owomoyela, Neven Subotić, Mats Hummels oraz Marcel Schmelzer.
PS Występ Christophera Schorcha w spotkaniu FC Koln z Werderem Brema zapamiętam na długo. Dawno nie widziałem tak słabego obrońcy w Bundeslidze i tylu przegranych pojedynków. Na szczęście Schorch ma zaledwie 20 lat, więc czasu na naukę nie zabraknie…
Więcej o zawodnikach z Bundesligi przeczytacie na blogu Publicystyka o lidze niemieckiej na najwyższym poziomie. Zapraszamy!










