Kolejorz wróci na pozycję lidera?


9 maja 2013 Kolejorz wróci na pozycję lidera?

Drugim meczem 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy jest konfrontacja Lecha Poznań z Widzewem Łódź. Czy podopieczni trenera Mariusza Rumaka po raz kolejny zdobędą trzy punkty na własnym stadionie? Oto jest pytanie!


Udostępnij na Udostępnij na

Popularny „Kolejorz” kontynuuje swoją świetną serię meczów bez porażki i jeśli w piątkowy wieczór pokona widzewiaków, to wskoczy na pozycję lidera T-Mobile Ekstraklasy na co najmniej 22 godziny. Warto wrócić jednak do sytuacji, która wydarzyła się jeszcze w rundzie jesiennej ligi polskiej, kiedy to piłkarze Lecha Poznań od pojedynku z Piastem Gliwice nie potrafili wygrać meczu na własnym stadionie. Ów okres trwał aż do 5 kwietnia bieżącego roku – w międzyczasie poznaniacy przegrali cztery mecze i jeden zremisowali – wtedy podopieczni Mariusza Rumaka przełamali się w spotkaniu z Lechią Gdańsk.  W poprzednim ligowym starciu „Kolejorz” zmierzył się z będącą w dużym, „kulawikowym” kryzysie Wisłą Kraków – zresztą… nie oszukujmy się, większość polskich zespołów wygląda, jakby była w kryzysie. Fakt faktem, lechici zagrali przecięty mecz, lecz zdobyli najważniejsze i jakże cenne trzy punkty, które przybliżyły ich do zdobycia tytułu mistrza Polski. Subiektywnie mówiąc – Lech to obecnie jedyna polska ekipa, która zasłużyła na wygraną w rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy. Drugi pretendent, Legia Warszawa, w ostatnim spotkaniu pucharowym ze Śląskiem Wrocław pokazała się z supersłabej strony i zagrała kompletny piach. Tylko milimetry uchroniły zespół Jana Urbana przed stratą drugiej bramki i prawdopodobnie również przed stratą Pucharu Polski.

Lech Poznań
Lech Poznań (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Co możemy powiedzieć o Widzewie Łódź? Utrzymanie w lidze w zasadzie ma, młody talent w postaci Mariusza Stępińskiego ma, trenera i sztab szkoleniowy ma, wyniki jako tako ma. Jedyne, czego łodzianie nie mają, to wygranych na stadionach rywali, czyli tego, czego będą potrzebowali w piątkowym spotkaniu. Forma wyjazdowa ekipy Radosława Mroczkowskiego wygląda tragicznie, ale rozmawiamy przecież o lidze polskiej. Dwa, dwa, zaledwie dwa wygrane mecze na 13 wszystkich konfrontacji w delegacji. Słaby wynik? Fatalne osiągniecie? Nie, mamy utrzymanie.

W bezpośrednim spotkaniu w rundzie jesiennej TME lepsi okazali się piłkarze trenera Rumaka, którzy pokonali „Czerwoną Armię” 1:0 po golu Rafała Murawskiego. Dla gości piątkowego meczu motywującym faktem może być to, że Widzew wygrywał już na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Ostatniego takowe wydarzenie miało jednak miejsce w 2006 roku, kiedy to łodzianie pokonali „Kolejorza” 3:2.

Maciej Mielcarz (Widzew Łódź)
Maciej Mielcarz (Widzew Łódź) (fot. Mikołaj Olszewski / iGol.pl)

Pod znakiem zapytania stoi występ Bartosza Ślusarskiego oraz Luisa Henriqueza, który w meczu z Wisłą Kraków nadciągnął mięsień płaszczkowaty. – Luis z każdym dniem wygląda coraz lepiej, ale na razie trudno powiedzieć, czy do piątku wystarczy mu czasu – przyznaje trener Lecha Poznań Mariusz Rumak. W ekipie „Kolejorza” zabranie również kontuzjowanego Manuela Arboledy, a do składu być może powrócą Patryk Wolski oraz Karol Linetty. Trener Radosław Mroczkowski nie będzie mógł skorzystać z usług zaledwie jednego piłkarza – Michała Jonczyka.

Przewidywane składy:

Lech Poznań: Kotorowski – Ceesay, Wołąkiewicz, Kamiński, Djurdjević – Murawski, Trałka – Tonev, Hamalainen, Lovrencsics – Teodorczyk

Widzew Łódź: Mielcarz – Płotka, Abbes, Phibel, Broź – Dudek, Ben Dhifallah, Kaczmarek, Pawłowski, Alex Bruno – Stępiński

Rozjemcą piątkowych zmagać Lecha z Widzewem będzie sędzia Tomasz Musiał. 32-letni arbiter gwizdał w tym sezonie w 22 spotkaniach T-Mobile Ekstraklasy – pokazał 67 żółtych kartek, jedną czerwoną oraz podyktował cztery rzuty karne. Warto dodać, że sędziował zaledwie jeden pojedynek z udziałem podopiecznych Mariusza Rumaka, mianowicie zremisowany mecz z Górnikiem Zabrze w 3. kolejce polskiej ekstraklasy. Jeśli chodzi o spotkania Widzewa Łódź, to były dwa takowe – 1:3 z Polonią Warszawa i 1:1 z Pogonią Szczecin.

Najnowsze